Tolkmicko wróciło do dawnych tras i historii, które nie chcą zniknąć

FOT. Starostwo Powiatowe w Elblągu
Jedno spotkanie wystarczyło, by w Tolkmicku ożyły tory, porty i nazwiska sprzed dziesięcioleci. Podczas wiosennego spaceru uczestnicy słuchali opowieści Lecha Słodownika o Kolei Nadzalewowej, dawnych stacjach i ludziach, którzy zostawili po sobie ślady nad Zalewem Wiślanym. W sali nie było szkolnej suchości ani muzealnego dystansu – raczej żywa lekcja miejsca, w którym historia nie leży w gablocie, tylko wciąż przechodzi obok codziennych dróg.
- Stara kolej poprowadziła spacer przez zalew i wzgórza
- Stacje w Suchaczu i Tolkmicku wciąż noszą ślady dawnego świata
- Między humorem a ciężarem pamięci wybrzmiały dawne losy ludzi
Stara kolej poprowadziła spacer przez zalew i wzgórza
Podczas spotkania 17 kwietnia przewodnikiem po przeszłości był Lech Słodownik – historyk, tłumacz, regionalista i znany gawędziarz, który od lat składa lokalne dzieje z drobnych, czasem zaskakujących elementów. Organizatorami wydarzenia były Dom Pomocy Społecznej w Tolkmicku oraz Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy Tolkmicko im. K. I. Gałczyńskiego, a wśród słuchaczy znaleźli się także uczniowie klasy VIII Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Tolkmicku z nauczycielką Ewą.
Najmocniej wybrzmiała opowieść o Kolei Nadzalewowej. To właśnie ona, uruchomiona w 1899 roku, stała się osią całej podróży przez historię regionu. Pociągi kursowały między Elblągiem Angielskie Źródło a Braniewem Bramą, a linia miała 48,3 km długości. Przejazd zajmował około 1 godziny i 35 minut, choć – jak podkreślano podczas spotkania – rozkład bywał traktowany dość swobodnie.
W tej opowieści ważne były też szczegóły, które dziś brzmią niemal jak anegdota z innej epoki:
- wagoniki osiągały prędkość do 24 km/h,
- kolej miała własne autobusy produkowane przez firmę Franza Komnicka,
- pojazdy dojeżdżały m.in. do Rubna Wielkiego, Nadbrzeża, Łęcza, Próchnika i Pogrodzia,
- w wagonach wisiały tablice z żartobliwym napomnieniem, że „zabrania się zrywania kwiatów i grzybów podczas jazdy!”.
To właśnie takie detale sprawiają, że przeszłość przestaje być suchą datą. Zamienia się w obraz ruchu, pośpiechu i krajobrazu oglądanego z okna wagonu, gdzie woda, wzgórza i lasy układały się w jedno.
Najświeższe wiadomości z Elbląga czekają na stronie głównej elblagonline.pl, a koncerty, spotkania i imprezy na najbliższe dni – w kalendarzu wydarzeń.
Stacje w Suchaczu i Tolkmicku wciąż noszą ślady dawnego świata
Sporo uwagi poświęcono również Suchaczowi. W miejscowości tej działały dwie stacje – Suchacz Zamek i Suchacz Cegielnia II. Przy pierwszej z nich wzniesiono willę, w której w latach 1919–1945 mieszkał dyrektor Kolei Nadzalewowej Otto Frieseler. Na budynku umieszczono tablicę z cytatem, który dobrze oddaje klimat tamtych czasów:
„Szczęśliwa dola jest temu wyznaczona, który z dala od miejskiego zgiełku, w zacisznym zakątku ziemi znalazł swój przytulny dom”.
Dziś obiekt i tablica są już wyraźnie nadgryzione czasem, a napis ledwie się odczytuje. To jeden z tych śladów, które nie krzyczą, lecz cicho przypominają, jak zmieniał się ten fragment wybrzeża.
W Tolkmicku z kolei uwagę przyciągał dawny budynek dworcowy. W opowieści Słodownika wrócił on jako przykład architektury regionalnej, mieszającej w sobie coś z pałacu myśliwskiego i szwajcarskiego pensjonatu. Na tablicy znajdowała się zachęta do dalszej podróży parowcem „Tolkemitt” do Łysej Góry na Mierzei Wiślanej. To pokazuje, jak ściśle miejscowości nad Zalewem były kiedyś połączone wodą, towarem i ruchem turystycznym.
W trakcie spotkania wybrzmiała też postać Georga Wilhelma Haertela, elbląskiego przedsiębiorcy, który uchodzi za jednego z inicjatorów rozwoju Krynicy Morskiej, a jednocześnie miał związek z Tolkmickiem jako założyciel fabryki alkoholi. Produkowano tam wódki, likiery i rum, a największą sławę zdobyła czereśniówka zalewowa „Haertels-Haffkirsch”, wyrabiana z czarnych wiśni ze stoków nad Zalewem Wiślanym, także z okolic Suchacza.
Między humorem a ciężarem pamięci wybrzmiały dawne losy ludzi
Nie zabrakło opowieści lżejszych, podszytych humorem i lokalnym językiem. Przewijały się stare powiedzenia, z których część wciąż bawi, a część wymaga dziś objaśnienia, bo po 1945 roku zmienił się język, obyczaj i całe tło życia nad Zalewem. Wśród przywołanych zwrotów padło między innymi:
„Z Próchnika nie wrócisz bez kobity, a z Tolkmicka nie upity”.
Były też anegdoty o szyprze i listonoszu, o dawnych przywarach, o ludziach, których pamiętano przez żart, ale też przez ocenę ich zachowań. Ten ton był ważny, bo spotkanie nie ograniczyło się do ładnych obrazków z przeszłości. Wrócił również cięższy, bardziej niepokojący wątek związany z wojennymi wspomnieniami Alfreda Paruszewskiego i książką „Niewolnik pod żaglami”.
Opowieść dotyczyła pracy przymusowej, rejsów transportowych po Zalewie Wiślanym i szyprów obsługujących kuter wożący piasek, żwir i cegły. W tle pojawił się Wulf, którego Paruszewski wspominał bardzo źle. To właśnie ten fragment spotkania najmocniej pokazał, jak pamięć bywa krucha i jak łatwo rozchodzi się z wygodną wersją historii. Jak ujęto to podczas rozmowy:
„Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr…”
Ta myśl spinała całość lepiej niż niejedna formalna puenta. Bo w Tolkmicku i okolicach historia nie składa się wyłącznie z muzealnych dat. Tworzą ją stacje, statki, fabryki, portowe opowieści, spory o pamięć i ludzie, którzy jeszcze chcą słuchać.
Po spotkaniu pojawiła się nawet zapowiedź kolejnego spaceru po Tolkmicku i okolicy. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że właśnie tak rodzi się trwała opowieść o miejscu – nie z jednego wykładu, lecz z kolejnych rozmów, dopowiadanych szczegółów i pamięci, która wciąż domaga się ciągu dalszego.
na podstawie: Powiat Elbląg.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Starostwo Powiatowe w Elblągu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Duchowość, technologia i przemoc na jednej wystawie. Oprowadzanie w Galerii EL

Odblaskowe torby i opaski rozdawano przy Parku Handlowym

Tusk mówi o udaremnionej prowokacji przy granicy z Rosją

Ceny mieszkań: Elbląg, Pasłęk, Tolkmicko i Młynary - barometr cen transakcyjnych

Dobrostan młodych i przestrzenie do działania. Spotkanie w Elblągu

Pracownik stacji zakwestionował banknot 200 zł. Kontrola ujawniła wpis w SIS

Spokojne Wszystkich Świętych w Elblągu, ale policjanci obsłużyli 32 kolizje

Trzy stajnie po remoncie. Nowe zaplecze w Stadninie Koni Rzeczna

Ceny mieszkań w Pasłęku: 5 324 zł/m² w listopadzie 2026, -4,3% r/r

Ceny mieszkań w Młynarach w listopadzie 2026: 3 794 zł/m², o 11,2% więcej

Wspólny polonez i koncert gospel w programie obchodów niepodległości w Pasłęku

Czy Elbląg stał się domem? Spotkanie o pamięci Ziem Odzyskanych

Kadeci z Pasłęka uczcili poległych i pilota. Opiekują się jego obeliskami

Ponad 200 kierowców przekroczyło prędkość. Policyjny bilans weekendu w Elblągu
Przydatne dane teleadresowe
- Środowiskowy Dom Samopomocy w Przezmarku - kontakt, godziny, informacje
- Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna Nr 1 w Elblągu - kontakt, oferta, zapisy
- Ośrodek Rehabilitacyjno-Terapeutyczny dla Dzieci i Młodzieży w Elblągu - kontakt, rejestracja, oddziały
- Warmińsko-Mazurski Ośrodek Adopcyjny w Olsztynie Filia w Elblągu - kontakt, godziny, adopcja
- Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Elblągu - kontakt, godziny, usługi
- Warsztat Terapii Zajęciowej w Elblągu - udział, pracownie i kontakt
