Pierwszy tydzień w Sevilli pokazał, że praktyki Erasmus+ to coś więcej niż staż

Pierwszy tydzień w Sevilli pokazał, że praktyki Erasmus+ to coś więcej niż staż

FOT. Powiat Elbląg

Na południu Hiszpanii codzienność zaczęła się dla uczniów z Pasłęka od zupełnie nowego rytmu. Najpierw było oswajanie miasta, potem pierwsze obowiązki w miejscach praktyk i szybka lekcja samodzielności. Sevilla stała się dla nich nie tylko kierunkiem wyjazdu, ale też miejscem, w którym nauka zawodu miesza się z prawdziwym życiem.

  • Najpierw miasto, potem obowiązki i pierwszy sprawdzian samodzielności
  • Praktyka w szklarni i nauka zawodu w obcym rytmie
  • Sevilla pokazuje drugą stronę wyjazdu

Najpierw miasto, potem obowiązki i pierwszy sprawdzian samodzielności

Uczniowie Zespołu Szkół Ekonomicznych i Technicznych w Pasłęku od początku pobytu w Sevilli łączą zwiedzanie z pracą w ramach projektu „Kompetencje bez granic – praktyki Erasmus+ w Hiszpanii”. Pierwsze dni upłynęły im na poznawaniu miasta, jego najważniejszych miejsc i tempa, które wyraźnie różni się od szkolnej rutyny.

Po aklimatyzacji przyszła pora na staż. Od poniedziałku młodzież pracuje już w swoich firmach i obserwuje, jak wygląda codzienna organizacja pracy w hiszpańskim środowisku. To właśnie ten etap pokazuje, że wyjazd nie ogranicza się do wycieczki edukacyjnej. Chodzi o realne zadania, odpowiedzialność i kontakt z innymi zasadami działania, które później mogą przydać się w przyszłej pracy.

Praktyka w szklarni i nauka zawodu w obcym rytmie

Jednym z miejsc, gdzie uczniowie zdobywają doświadczenie, jest firma Vivero Hermanos Belmonte S.L. Tam pracują przy pielęgnacji roślin i wykonują codzienne obowiązki pod okiem instruktorów. Dla młodych ludzi to szansa, by zobaczyć, jak wygląda zawód poza szkolną salą i jak wiele znaczą precyzja, systematyczność oraz współpraca.

Takie praktyki dają coś jeszcze – uczą odnajdywania się w innym środowisku. Dojazdy komunikacją miejską, kontakt z lokalnymi zwyczajami i zwykłe codzienne sprawy stają się częścią nauki równie ważną jak sama praca. Uczniowie nie tylko rozwijają umiejętności zawodowe, ale też ćwiczą niezależność, która w szkolnej ławce nie przychodzi sama.

Sevilla pokazuje drugą stronę wyjazdu

Po godzinach pracy młodzież korzysta z tego, co oferuje miasto. W planie znalazły się spacery, wspólne wyjścia, odpoczynek i poznawanie lokalnej kuchni. Wśród smaków, które szczególnie zapadły im w pamięć, pojawiły się churros, paella i inne hiszpańskie dania, a przy okazji także drobne pamiątki, które mają przypominać o pobycie.

Duże wrażenie robi też atmosfera samej Sevilli. Uczniowie odwiedzili m.in. Plaza de España, Parque de María Luisa oraz Metropol Parasol, a także wjechali na Sevilla Tower, skąd widać miasto z innej perspektywy. Z kolei weekendowy wyjazd do Cádiz dał im chwilę oddechu nad morzem i kontakt z jednym z najstarszych miast Europy.

W mieście widać już przygotowania do Feria de Abril, jednego z najważniejszych wydarzeń w roku. Dla uczestników programu to dodatkowa szansa, by zobaczyć Hiszpanię nie z folderu, ale od środka – w czasie, gdy ulice wypełniają się muzyką, kolorem i tradycją. Projekt finansowany ze środków Unii Europejskiej pokazuje więc wyraźnie, że Erasmus+ to dla tej grupy nie tylko staż, lecz także intensywna lekcja otwartości, samodzielności i pracy w międzynarodowym otoczeniu.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Elblągu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Elbląg). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.