Bioodpady wciąż trafiają do zmieszanych. Rachunek rośnie błyskawicznie

Bioodpady wciąż trafiają do zmieszanych. Rachunek rośnie błyskawicznie

W domowych koszach najłatwiej ukryć najdroższy błąd. Z analiz wynika, że bioodpady wciąż stanowią ogromną część śmieci wrzucanych do odpadów zmieszanych, choć powinny lądować w brązowych pojemnikach. Skala pomyłki nie jest drobna – odbija się i na środowisku, i na opłatach. A liczby pokazują to bez żadnej taryfy ulgowej.

  • Gdy bioodpady trafiają do złego worka, koszty rosną o setki złotych
  • Foliowy worek i pomieszane frakcje psują cały efekt

Gdy bioodpady trafiają do złego worka, koszty rosną o setki złotych

Z danych przywołanych w materiale wynika, że bioodpady stanowią około 40–45 proc. odpadów zmieszanych. To przede wszystkim resztki jedzenia, obierki i odpady zielone, czyli frakcja, która ma swoje miejsce w brązowym pojemniku, a nie w zwykłym koszu na śmieci niesegregowane.

Różnica w kosztach zagospodarowania jest bardzo wyraźna. Jedna tona odpadów zmieszanych kosztuje 972 zł, a tona bioodpadów – 324 zł. To oznacza ponad 600 zł różnicy na każdej tonie. W skali roku robi się z tego kwota, której nie da się już zbyć wzruszeniem ramion.

W 2025 roku odebrano 3 607 ton odpadów zmieszanych. Gdyby udało się wydzielić z nich prawidłowo około 1 443 ton bioodpadów, oszczędności mogłyby sięgnąć ponad 935 tys. zł rocznie. W przeliczeniu na domowe rachunki to około 5 zł miesięcznie na mieszkańca. Niewiele? Na pierwszy rzut oka tak. Ale w skali całego systemu to suma, która potrafi zmienić bilans.

Foliowy worek i pomieszane frakcje psują cały efekt

Najwięcej błędów zaczyna się od prostych nawyków. Do pojemnika trafiają bioodpady wrzucone razem z plastikiem, papierem albo szkłem. Problemem są też zwykłe foliowe worki, które zanieczyszczają zawartość i utrudniają późniejsze kompostowanie albo recykling.

Z materiału płyną trzy podstawowe zasady, które warto mieć pod ręką:

  • bioodpady wrzucać luzem albo w workach biodegradowalnych,
  • kartony i papier oddawać bez folii, prosto do odpowiedniego pojemnika,
  • nie mieszać frakcji, bo każda ma swoje miejsce.

To ważne nie tylko dla instalacji przetwarzania odpadów, ale też dla zwykłego rachunku za śmieci. Każdy źle wyrzucony worek podnosi koszty całego systemu, a te potem rozkładają się na wszystkich. Dlatego bioodpady nie są „resztką po obiedzie” do zamknięcia w pierwszym lepszym worku. To surowiec, który można wykorzystać – o ile trafi tam, gdzie trzeba.

na podstawie: Urząd Miejski w Pasłęku.