[PIŁKA RĘCZNA] Sześć bramek różnicy już w połowie – Warmia Energa Olsztyn – Silvant Handball Elbląg 39:30 w I Lidze Mężczyzn (Grupa A)

[PIŁKA RĘCZNA] Sześć bramek różnicy już w połowie – Warmia Energa Olsztyn – Silvant Handball Elbląg 39:30 w I Lidze Mężczyzn (Grupa A)

Sześć bramek straty na półmetku ustawiło elblążan w trudnym położeniu na dalszą część spotkania. Warmia Energa Olsztyn prowadziła wtedy z Silvant Handball Elbląg 21:15, a niedzielny mecz czwartej kolejki I Ligi Mężczyzn w grupie A zakończył się zwycięstwem gospodarzy 39:30. Dla kibiców z Elbląga to kolejny wynik, który każe uważnie patrzeć na ligową tabelę.

Sześć bramek, które ustawiły mecz

Do Olsztyna Silvant jechał po bolesnej porażce u siebie z MKS Mazurem Sierpc. 26 września elblążanie przegrali 28:44, więc starcie z Warmią było okazją, by odpowiedzieć na tamten rezultat. Gospodarze mieli za sobą wyjazdowe zwycięstwo z beniaminkiem BSMS Bartoszyce 38:30, odniesione dzień później.

W niedzielę, 4 października, olsztynianie zdobyli w pierwszych 30 minutach 21 bramek, goście odpowiedzieli 15 trafieniami. To właśnie wynik tej części meczu najmocniej wpłynął na dalszy obraz rywalizacji. Sześć goli różnicy w szczypiorniaku nie zamyka jeszcze sprawy, ale wymaga od drużyny goniącej znacznie skuteczniejszej drugiej połowy. Elblążanie potrzebowali nie tylko zdobywać bramki, lecz także ograniczyć dorobek gospodarzy.

Sam wynik do połowy pokazuje, jak duże zadanie stało przed Silvantem: aby doprowadzić choćby do remisu, goście musieliby w kolejnych 30 minutach zdobyć o sześć bramek więcej od Warmii. Tymczasem olsztynianie mieli już solidny zapas i mogli oprzeć dalszą część meczu na przewadze wypracowanej przed półmetkiem. Z perspektywy Elbląga to właśnie ten fragment jest najważniejszy w ocenie spotkania – strata powstała wcześnie i okazała się zbyt duża, by ją odrobić.

Druga połowa nie przyniosła odrobienia strat

Silvant zdobył w drugiej części meczu 15 bramek, dokładnie tyle samo co w pierwszej. Warmia dołożyła 18, wygrywając także tę połowę 18:15. Zamiast zmniejszenia sześciobramkowej straty przyszedł więc wynik końcowy z dziewięcioma trafieniami różnicy. Dla elblążan to najprostsze podsumowanie niedzielnego popołudnia: nie udało się odwrócić sytuacji, którą zastał ich półmetek spotkania.

Warto przy tym pamiętać, że Silvant pokazał już w tym sezonie, iż potrafi wywieźć punkty z trudnego wyjazdu. 20 września w Bydgoszczy zremisował w regulaminowym czasie 30:30 z AZS UKW, a następnie wygrał serię rzutów karnych 5:3, zdobywając dwa punkty. Wyjazd do Olsztyna nie przyniósł podobnego finału. Gospodarze byli skuteczniejsi w obu połowach i zakończyli spotkanie z dorobkiem 39 bramek.

Rezultat wpisuje się również w ostatnie bezpośrednie mecze tych zespołów. Warmia wygrała dwa poprzednie spotkania z Silvantem, w tym marcowe starcie w Olsztynie 42:32. Teraz olsztynianie dopisali kolejne zwycięstwo nad elbląską drużyną. Tamten mecz i niedzielny mają wspólną cechę – w obu gospodarze przekroczyli granicę 39 zdobytych bramek.

Po czterech kolejkach Warmia Energa Olsztyn zajmuje piąte miejsce z dziewięcioma punktami i bilansem trzech zwycięstw oraz jednej porażki. Silvant Handball Elbląg jest ósmy, ma pięć punktów oraz po dwa zwycięstwa i dwie porażki. Różnica między zespołami w tabeli wynosi cztery punkty. Dla elblążan najbliższym zadaniem pozostaje powrót do punktowania po dwóch kolejnych porażkach – zwłaszcza że w Olsztynie o wyniku przesądziła przewaga gospodarzy zbudowana już w pierwszej połowie.

Warmia Energa OlsztynStatystykaSilvant Handball Elbląg
39Bramki30
21I połowa15
18II połowa15
5Pozycja8
9Punkty5
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły