Rodzic nie powinien jechać do szkoły w czasie kryzysu. Ćwiczyli to w Elblągu

Rodzic nie powinien jechać do szkoły w czasie kryzysu. Ćwiczyli to w Elblągu

FOT. UM Elbląg

Na terenie Szkoły Podstawowej nr 12 dzieci i rodzice sprawdzali, jak zachować się po alarmie i co zrobić, gdy zwykła komunikacja przestaje działać. Podczas Rodzinnego Treningu Reagowania pojawiła się także zasada, która może być trudna do zaakceptowania – w razie kryzysu rodzic nie powinien ruszać do szkoły, lecz pozostać w swoim miejscu pracy. W Elblągu służby pokazywały, jak wcześniej podzielić role i ustalić rodzinny plan działania.

  • Ćwiczenia objęły szkołę, dom i miejsce pracy
  • Rodzinny plan wymaga podziału ról
  • Szkoły przygotują procedury alarmowe i miejsca schronienia

Ćwiczenia objęły szkołę, dom i miejsce pracy

Rodzinny Trening Reagowania miał przygotować uczestników na sytuacje zagrożenia w szkole, domu oraz miejscu pracy. Dzieci i dorośli poznawali prawidłowe zachowania, uczyli się rozpoznawać sygnały alarmowe i zastanawiali się, gdzie spotkać się z bliskimi, jeśli przestaną działać telefony.

Radosław Król, wojewoda warmińsko-mazurski, podkreślał, że bezpieczeństwo opiera się na prostych, wcześniej przećwiczonych ustaleniach. Wśród nich wymienił znajomość alarmów, podział obowiązków oraz wskazanie miejsca kontaktu dla rodziny.

„Nie chcemy straszyć zagrożeniami. Chcemy wiedzieć, jak sobie z nimi poradzić” – mówił Radosław Król, wojewoda warmińsko-mazurski.

Wojewoda zwrócił także uwagę na zachowanie rodziców w przypadku kryzysu w szkole. Jeśli rodzina ma ustalone role, rodzic powinien pozostać w pracy, zamiast jechać po dziecko. Ograniczenie ruchu na ulicach ma ułatwić działanie służbom i zapobiec dodatkowym utrudnieniom.

Rodzinny plan wymaga podziału ról

Podczas spotkania uczestnicy pracowali nad tym, co rodzina powinna ustalić wcześniej. Chodzi nie tylko o miejsce spotkania, ale również o odpowiedź na pytanie, kto odbiera dzieci, kto kontaktuje się z bliskimi i jakie informacje należy przekazywać dalej.

Takie ustalenia są szczególnie potrzebne wtedy, gdy emocje utrudniają spokojne podejmowanie decyzji. Wcześniejszy trening pozwala zamienić ogólne zalecenia w konkretne działania, które każdy członek rodziny zna jeszcze przed wystąpieniem zagrożenia.

Prezydent Elbląga Michał Missan mówił o potrzebie budowania odporności społecznej w rodzinach i szkołach. Zwrócił uwagę, że niesprawdzone informacje pojawiające się w internecie mogą wywoływać zamieszanie wśród rodziców uczniów.

„Podstawową zasadą odporności jest słuchanie oficjalnych komunikatów” – podkreślał Michał Missan, prezydent Elbląga.

W Elblągu planowane jest także utworzenie Sieci Odporności Społecznej „SOS”. Ma ją przygotować zespół złożony z liderów organizacji pozarządowych. Jego zadaniem będzie opracowanie planu wzmacniania przygotowania mieszkańców na sytuacje kryzysowe.

Szkoły przygotują procedury alarmowe i miejsca schronienia

Ważna część działań dotyczy placówek oświatowych. Jolanta Skrzypczyńska, warmińsko-mazurska kurator oświaty, zaleciła dyrektorom szkół aktualizację procedur dotyczących różnych sytuacji kryzysowych oraz przeprowadzenie ćwiczeń.

Szkoły mają również wskazać miejsca schronienia dla dzieci i młodzieży. Informacje o tych miejscach powinny trafić do rodziców, aby w razie zagrożenia nie musieli szukać ich samodzielnie.

Rodzinny Trening Reagowania odbył się w ramach Akademii Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej MSWiA. Jego założenie było proste: rodzina, która wcześniej ustali sposób działania, ma większą szansę uniknąć chaosu i nie utrudniać pracy służbom.

na podstawie: UM Elbląg.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Elbląg). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły