[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa A): MKS SPR Polska Handball Czersk – Silvant Handball Elbląg 30:29 (po rzutach karnych)

[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa A): MKS SPR Polska Handball Czersk – Silvant Handball Elbląg 30:29 (po rzutach karnych)

Remis 24:24 po regulaminowym czasie gry sprawił, że o losach sobotniego meczu zdecydowały siódemki. MKS SPR Polska Handball Czersk wygrał w nich z Silvant Handball Elbląg 6:5, a końcowy wynik zapisano jako 30:29. Dla elblążan to bolesne rozstrzygnięcie: w drugiej połowie odrobili dwie bramki straty, lecz w serii rzutów karnych lepsi okazali się gospodarze. W szóstej kolejce I Ligi Mężczyzn w Grupie A oba zespoły przeszły więc drogę od prowadzenia Czerska, przez powrót gości, aż po rozstrzygnięcie poza regulaminowym czasem.

Dwie bramki przewagi Czerska na półmetku

Gospodarze schodzili na półmetku przy stanie 12:10. Tyle wystarczyło, by Silvant stanął przed jasnym zadaniem: w drugiej części musiał zdobyć więcej bramek od rywala, jeśli chciał wrócić do gry o zwycięstwo. Wynik pierwszej połowy nie dawał czerszczanom dużego zapasu, ale oznaczał, że to elblążanie będą musieli gonić. Dla kibiców śledzących mecz z perspektywy Elbląga najważniejsze było wtedy pytanie, czy goście zdołają zniwelować różnicę przed końcową syreną.

Stawka spotkania miała także wymiar tabeli. Przedstawione zestawienie pokazuje Silvant na siódmym miejscu z dziewięcioma punktami, a MKS SPR Polska Handball Czersk na dziesiątym z pięcioma. Elblążanie przystępowali do tej kolejki z bilansem trzech zwycięstw i trzech porażek oraz 195 zdobytymi i 208 straconymi bramkami. Czersk miał dwa zwycięstwa, cztery porażki i bilans bramkowy 168:181. W takim układzie spotkanie było dla gospodarzy okazją, by zmniejszyć dystans do wyżej notowanego przeciwnika.

Za gospodarzami stała historia trudnego wejścia w sezon. Czersk to beniaminek I ligi, który w poprzednich rozgrywkach zajął trzecie miejsce w II lidze. Jeszcze 29 września, po trzech kolejkach, pozostawał bez punktów; wśród jego porażek był wynik 24:37 z Jedynką KODO Morąg. Pierwszą zdobycz przyniosło zwycięstwo 39:27 nad Samborem Latocha Agropom Tczew 3 października. Sobotni mecz z Silvantem był więc kolejnym sprawdzianem dla zespołu, który dopiero oswaja się z poziomem tych rozgrywek.

Elblążanie doprowadzili do 24:24

Silvant odpowiedział w drugiej połowie dokładnie tym, czego potrzebował, by odrobić stratę. Goście zdobyli w niej 14 bramek, przy 12 trafieniach gospodarzy. Dwubramkowa różnica z pierwszej części zniknęła i po 60 minutach na tablicy widniał remis 24:24. Nie było zatem zwycięzcy w regulaminowym czasie gry. Elblążanie wykonali trudniejszą część zadania, wracając z wyniku 10:12, ale do wyjazdowej wygranej potrzebowali jeszcze skuteczniejszej serii siódemek.

Rzuty karne zakończyły się wynikiem 6:5 dla Czerska. Po dodaniu bramek z tej serii do wyniku z gry gospodarze wygrali 30:29. To istotne rozróżnienie: wynik końcowy nie oznacza, że MKS zdobył zwycięską bramkę w ostatnich sekundach regulaminowego czasu. Wtedy oba zespoły miały po 24 trafienia. Rozstrzygnięcie zapadło dopiero przy rzutach karnych, już po odrobieniu przez Silvant całej straty z pierwszej połowy.

Sobotni rezultat przerwał też serię elblążan w bezpośrednich spotkaniach. Silvant wygrał dwa poprzednie mecze z Czerskiem, a ostatni z nich, 28 lutego 2026 roku, zakończył wynikiem 32:26 na boisku rywala. Tym razem również grał u gospodarzy, lecz nie zdołał przedłużyć dobrej passy. Z perspektywy Elbląga pozostaje niedosyt, bo powrót do remisu nie przełożył się na zwycięstwo. Czersk może za to cieszyć się z wygranej nad zespołem, który w tabeli zajmował wyższą pozycję.

MKS SPR Polska Handball CzerskStatystykaSilvant Handball Elbląg
30Bramki29
12I połowa10
12II połowa14
6Rzuty karne5
10Pozycja7
5Punkty9
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły