34-latek zatrzymany na S61. Jechał autem skradzionym w Niemczech

Czarny SUV BMW stoi przy stacji AdBlue na parkingu przed sklepem, z otwartymi drzwiami i rozbitym szkłem na ziemi.

FOT. Komenda Główna Policji

Policjanci zatrzymali 34-letniego obywatela Litwy, który kierował samochodem skradzionym w Niemczech i jechał w stronę Litwy. Mężczyzna próbował uciekać na trasie S61 w powiecie łomżyńskim. Usłyszał zarzuty dotyczące kradzieży pojazdów i paserstwa, a sąd zdecydował o jego trzymiesięcznym areszcie.

Sprawa zaczęła się w połowie września. W Elblągu doszło do prób kradzieży czterech samochodów. Kilka dni później, tej samej nocy, skradziono auta w Olsztynie i Orzyszu. Kolejny pojazd zniknął we wrześniu w Ełku.

Policjanci zebrali zawiadomienia, zabezpieczyli ślady i przeanalizowali nagrania monitoringu. W działania zaangażowali się funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, a także policjanci z Olsztyna, Elbląga, Ełku i Pisza.

Ustalenia śledczych wskazały, że z tymi zdarzeniami może mieć związek obywatel Litwy. Współpraca z policjantami z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku oraz funkcjonariuszami z Litwy i Niemiec pozwoliła ustalić, że podejrzany miał przełamywać zabezpieczenia samochodów, a następnie wywozić je na Litwę.

W nocy z 30 września na 1 października w Wismarze w Niemczech skradziono kolejny samochód. Według ustaleń policjantów 34-latek ruszył nim przez Polskę w kierunku Litwy. Pojazd został namierzony na trasie S61 w powiecie łomżyńskim.

Mężczyzna próbował uciekać, ale policjanci skutecznie uniemożliwili mu dalszą jazdę. W zatrzymaniu uczestniczyli kryminalni z komend wojewódzkich w Olsztynie i Białymstoku. Za kierownicą siedział 34-letni obywatel Litwy, który nie miał prawa jazdy.

Funkcjonariusze odzyskali samochód o wartości 21 tysięcy euro. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a dalsze czynności prowadzą policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie.

Podejrzany usłyszał cztery zarzuty usiłowania kradzieży, trzy zarzuty kradzieży z włamaniem oraz zarzut paserstwa. Za zarzucane czyny grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Zgodnie z decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Północ w Olsztynie. Policjanci ustalili, że 34-latek mógł nie działać sam. Trwają czynności zmierzające do ustalenia i zatrzymania kolejnych osób, które mogą mieć związek z kradzieżami.

na podstawie: Komenda Główna Policji.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Komenda Główna Policji). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji