Operacja uratowała drugie oko. W Elblągu zatrzymano groźny guz

Operacja uratowała drugie oko. W Elblągu zatrzymano groźny guz

FOT. Wojewódzki Szpital Zespolony w Elblągu

W Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu lekarze stanęli wobec zmiany, która nie dawała miejsca na zwłokę. Pacjent trafił do specjalistów po utracie wzroku w prawym oku, a badania pokazały duży guz przysadki mózgowej. Zabieg nie przywrócił widzenia, ale zatrzymał proces, który mógł zagrozić także drugiemu oku. Dziś mężczyzna pozostaje pod stałą kontrolą i czeka na kolejne badania obrazowe.

  • Zaczęło się od pogarszającego się widzenia, a badania odsłoniły znacznie więcej
  • Trudna operacja wymagała wejścia przez czaszkę
  • Najważniejszy efekt zabiegu to zatrzymanie choroby

Zaczęło się od pogarszającego się widzenia, a badania odsłoniły znacznie więcej

Pacjent trafił do elbląskiego szpitala kilka miesięcy po tym, jak zaczął tracić wzrok w prawym oku. Sam nie potrafił wskazać przyczyny, ale diagnostyka szybko pokazała, że problem jest poważniejszy niż kłopot z samym okiem. Lekarze rozpoznali dużą zmianę w obrębie przysadki mózgowej, która wpływała też na pracę układu hormonalnego.

U chorego stwierdzono między innymi niedoczynność tarczycy, dlatego przed operacją trzeba było najpierw ustabilizować gospodarkę hormonalną. To właśnie ten etap zadecydował o bezpieczeństwie dalszego leczenia. Po około dwóch miesiącach farmakoterapii pacjent wrócił do WSZ w Elblągu, gdzie można było przejść do zabiegu.

Trudna operacja wymagała wejścia przez czaszkę

Ze względu na rozmiar i położenie guza lekarze nie mogli wybrać prostszego dostępu. Zmiana naciekała struktury wewnątrz czaszki, w tym nerw wzrokowy, dlatego operację wykonano drogą śródczaszkową. To właśnie bliskość ważnych struktur sprawiła, że pełne usunięcie guza nie było możliwe bez ryzyka trwałej ślepoty.

Lek. Safwan Bayassi, specjalista neurochirurgii i neurotraumatologii z oddziału neurochirurgii, podkreślał, że guz miał złożony charakter i zagrażał nie tylko wzrokowi, ale też życiu pacjenta. Nieleczona zmiana nadal by rosła, a to oznaczałoby coraz większy ucisk na okoliczne tkanki. Najbardziej niepokojący był scenariusz, w którym zagrożony zostałby również drugi, zdrowy nerw wzrokowy.

Najważniejszy efekt zabiegu to zatrzymanie choroby

Po operacji wzrok w prawym oku nie wrócił, ale lekarzom udało się osiągnąć to, co w tej sytuacji miało największe znaczenie – zahamować rozwój choroby. Pacjent przeszedł zabieg bez powikłań, a już następnego dnia samodzielnie wstawał i chodził. W medycynie taki przebieg pooperacyjny daje ważny sygnał, że organizm dobrze znosi leczenie, nawet jeśli przed zespołem stoi jeszcze długa kontrola.

Mężczyzna pozostaje teraz pod opieką specjalistów. Wykonano już rezonans kontrolny, a kolejne badanie zaplanowano za trzy miesiące. Jeśli zmiany pozostaną stabilne, dalsza obserwacja ma odbywać się w odstępach 6–12 miesięcy. Gdyby doszło do progresji, lekarze rozważą radioterapię jako leczenie uzupełniające.

na podstawie: Szpital Elbląg.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Wojewódzki Szpital Zespolony w Elblągu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.