Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Osiem dekad bibliotek w Pasłęku. Początki były dalekie od planu

Osiem dekad bibliotek w Pasłęku. Początki były dalekie od planu

FOT. Urząd Miejski w Pasłęku

W dokumentach zachowały się nazwiska nauczycieli, sekretarzy gmin i gospodarzy rolnych, którzy po wojnie zajmowali się książkami na terenie powiatu pasłęckiego. Biblioteki działały w urzędach, szkołach, świetlicach, a nawet w spółdzielni produkcyjnej. Oficjalnie sieć 30 punktów bibliotecznych otwarto w Młynarach, ale jej początki sięgają wcześniejszych prób organizowania czytelnictwa w gminach. Z archiwalnych zapisów wynika też, że plany władz często rozmijały się z pieniędzmi i możliwościami kadrowymi.

  • Pierwsze biblioteki powstawały przy szkołach i urzędach gmin
  • Archiwalne nazwiska pokazują, kto naprawdę prowadził punkty
  • Budżet ograniczał rozwój bibliotek bardziej niż plany

Pierwsze biblioteki powstawały przy szkołach i urzędach gmin

Na przełomie 1948 i 1949 roku władze oświatowe zobowiązały powiaty województwa olsztyńskiego do uruchomienia bibliotek gminnych. Podstawą były zarządzenia Kuratorium Okręgu Szkolnego w Olsztynie, Okólnik nr 69 Kancelarii Rady Państwa z 24 listopada 1948 roku oraz instrukcja Ministerstwa Oświaty dotycząca organizowania punktów bibliotecznych.

Na prośbę kierownika Biblioteki Powiatowej w Pasłęku Wydział Powiatowy przyznał pod koniec 1948 roku 130 tysięcy złotych na uruchomienie bibliotek gminnych w Dobrem, Młynarach i Rogajnach. Nowe placówki wykorzystywały istniejące już punkty, a ich prowadzenie powierzano osobom pracującym w gminach i szkołach.

Wśród pierwszych bibliotekarzy byli:

  • w Młynarach Maria Kolenik lub Kolanik, kierowniczka świetlicy;
  • w Dobrem nauczyciel Jan Ożubko, a następnie Czesława Dubaj;
  • w Rychlikach sekretarz gminy Józef Czerski, po którym funkcję przejął kierownik szkoły Karol Gil;
  • w Jelonkach sekretarz gminy Tadeusz Siekiereski, a później Helena Siekiereska;
  • w Mariance nauczyciel Donat Mandryk;
  • w Wilczętach nauczyciel Henryk Witulski;
  • w Zielonce Pasłęckiej Stanisława Siedlecka, a następnie Janina Jasnoch.

Biblioteka w Młynarach mieściła się w budynku Zarządu Gminy i miała nawet odbiornik radiowy. W Zielonce Pasłęckiej placówka działała w biurze Zarządu Gminnego, zajmując trzy pomieszczenia. Z raportu kontroli wynika, że przy każdej szkole funkcjonował tam podpunkt biblioteczny, a kolejny urządzono w Spółdzielni Rolniczo-Produkcyjnej w Awajkach. Czytelnictwo oceniono jako dostępne dla każdego i utrzymujące się na dobrym poziomie, choć wyposażenie samej biblioteki określono tylko jako dostateczne.

Oficjalne otwarcie sieci 30 punktów bibliotecznych odbyło się 16 stycznia 1949 roku we wsi Młynary. Był to ważny etap organizacyjny, ale nie oznaczał zakończenia tworzenia sieci. W planach powiatu znajdowało się ponad 40 punktów, a część z nich działała już wcześniej.

Archiwalne nazwiska pokazują, kto naprawdę prowadził punkty

Zachowane dokumenty pozwalają odtworzyć nie tylko liczbę placówek, lecz także osoby odpowiedzialne za książki. W Rogajnach pierwszym kierownikiem biblioteki gminnej został Józef Leszczyński, choć późniejsze zestawienie Kuratorium wymieniało na tym stanowisku Stanisława Buśkę. Sama data powstania placówki pozostaje niepewna, ponieważ w raporcie sekretarza partyjnego PPR z 5 marca 1948 roku zapisano, że biblioteka w gminie już istniała.

W innych punktach funkcje bibliotekarzy pełnili:

  • w Godkowie Maria Woronecka;
  • w Borzynowie Janina Gaber;
  • w Aniołowie Konstanty Kowalonek;
  • w Osieku Regina Jermalonek;
  • w Drulitach Stanisław Słodowicz;
  • w Bardynach Helena Latkowska;
  • w Słobitach Irena Mowińska;
  • w Kroninie Bronisław Dziemidowicz.

Z 1949 roku zachowała się także tabela kierowników punktów biblioteczno-gromadzkich Biblioteki Gminnej w Rogajnach. W Bielicy pracował nauczyciel Czesław Marciniak, w Kwitajnach nauczycielka Weronika Ratyńska, w Sałkowicach nauczyciel Witold Borkowski, a w Grądkach i Skowronach gospodarze rolni Jan Gajdarenko i Henryk Bończak.

Nie wszystkie zamierzenia udało się zrealizować. Na początku lutego 1949 roku powiat pasłęcki miał trzy biblioteki gminne na osiem gmin. W podobnej sytuacji znalazły się między innymi powiaty nidzicki i reszelski, a powiat morąski uruchomił trzy biblioteki na dziesięć gmin. Plan zakładający szybkie zbudowanie pełnej sieci okazał się zbyt ambitny jak na ówczesne warunki.

Dla mieszkańców oznaczało to, że dostęp do książek zależał nie tylko od formalnego utworzenia biblioteki, lecz także od tego, czy w danej wsi znalazła się osoba gotowa prowadzić punkt i czy placówka otrzymała choć podstawowe wyposażenie.

Budżet ograniczał rozwój bibliotek bardziej niż plany

Problemy szybko stały się widoczne w budżetach gminnych. W projekcie wydatków na 1950 rok całkowicie wykreślono inwestycje biblioteczne w Dobrem. W Jelonkach zmniejszono fundusz na zakup książek, choć zwiększono środki na sprzęt. W Mariance ograniczono wydatki na książki i meble, a w Rychlikach zabrakło pieniędzy na uzupełnienie wyposażenia i zmniejszono kwotę przeznaczoną na księgozbiór.

Młynary otrzymały natomiast wyższą dotację na zakup książek – do 70 tysięcy złotych – oraz osobną kwotę na ich oprawę. Cięcia objęły także Bibliotekę Miejską w Pasłęku. Z planowanych 118 tysięcy złotych na uzupełnienie sprzętu pozostawiono 18 tysięcy, ograniczono zakup książek, a środki na ich oprawę zmniejszono do 82,7 tysiąca złotych.

W dokumentach dotyczących działalności Spółdzielni „Wajdelota”, która sprzedawała między innymi książki, materiały piśmiennicze i pomoce naukowe, Edward Binkiewicz tłumaczył niewielką sprzedaż rozbudowaną siecią bibliotek:

„Co do małej sprzedaży książek, tłumaczy tem, że w tut. powiecie mamy dosyć gęstą rozsnutą sieć bibliotek co umożliwia ludności czytanie książek nie potrzebując nabywać je na własność, oraz że stan czytelnictwa jest na dobrym poziomie”.

W grudniu 1949 roku radny Piotr Gozdek zwrócił uwagę, że sprawozdanie dotyczące bibliotek było zbyt ogólne, by ocenić stan czytelnictwa w powiecie. Przewodniczący Wydziału Powiatowego Władysław Sienkiewicz informował w odpowiedzi, że najlepiej rozwijało się ono w gminie Zielonka Pasłęcka, a najsłabiej w Wilczętach. Biblioteka Powiatowa miała wtedy 600 czytelników. Na 1950 rok zapowiedziano utworzenie kolejnych 29 punktów.

Rozwój nie trwał jednak długo. W latach 1955–1957 zlikwidowano 19 procent punktów bibliotecznych w powiecie pasłęckim. Kilka lat później Powiatowa Rada Narodowa w Pasłęku przyjęła hasło „Biblioteka – podstawowym ogniwem pracy kulturalno-oświatowej”. Archiwalne dane pokazują jednak wyraźny rozdźwięk między tym hasłem a wcześniejszymi decyzjami budżetowymi i ograniczaniem sieci. Osiem dekad bibliotek w Pasłęku zaczęło się więc od dużych planów, pracy pojedynczych osób i stałego zmagania o pieniądze na książki, sprzęt oraz ich oprawę.

na podstawie: Miasto i Gmina Pasłęk.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Pasłęku). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji