Barkom Każany Lwów zamknął elbląski rozdział, a po meczach zostały liczby i emocje

Barkom Każany Lwów zamknął elbląski rozdział, a po meczach zostały liczby i emocje

FOT. Urząd Miejski Elbląg

W Elblągu ucichł już rytm plusligowych meczów Barkomu Każany Lwów, ale po zespole nie została tylko sportowa nostalgia. Zostały pełne trybuny, konkretne pieniądze i ślad w miejskiej promocji, który trudno będzie szybko wymazać z transmisji i statystyk. Klub ze Lwowa, grający w cieniu wojny w Ukrainie, przez ostatni sezon traktował Elbląg jak swoją bazę i dom. Teraz ten rozdział się kończy, a bilans wygląda znacznie szerzej niż zwykłe sportowe pożegnanie.

  • Hala żyła PlusLigą, a kibice dostali mecz na najwyższym poziomie
  • Elbląg wybrzmiał w transmisjach, a rachunek okazał się bardzo konkretny
  • Po Barkomie zostało mocniejsze zaplecze dla elbląskiej siatkówki

Hala żyła PlusLigą, a kibice dostali mecz na najwyższym poziomie

Barkom Każany Lwów przez ostatnie miesiące rozgrywał w Elblągu spotkania jako gospodarz i właśnie tu budował swoją ligową codzienność. Zespół rozegrał w mieście 13 meczów, a Hala Sportowo-Widowiskowa przyciągnęła łącznie ponad 13,5 tysiąca widzów. To oznacza nie tylko sportowe emocje, ale też regularny kontakt z siatkówką z najwyższej półki, z udziałem reprezentantów Polski, zawodników z innych krajów, a nawet medalistów igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata.

Współpraca klubu z elbląskim samorządem i powiatem elbląskim sprawiła, że mecze nie były wydarzeniem zamkniętym wyłącznie dla wtajemniczonych. Dla wielu osób z miasta i regionu był to prosty sposób, by zobaczyć PlusLigę z bliska, bez wyjazdu do większych ośrodków. W mieście pojawił się sportowy rytm, który przez cały sezon przyciągał uwagę także tych, którzy na co dzień siatkówkę oglądają tylko w telewizji.

– Czas spędzony w Elblągu dobiegł końca, a nasze serca przepełnia ogromna wdzięczność – powiedział Oleg Baran, prezes Barkomu Każany Lwów.

Elbląg wybrzmiał w transmisjach, a rachunek okazał się bardzo konkretny

Obecność ukraińskiego zespołu miała znaczenie nie tylko sportowe. Nazwa Elbląga pojawiała się w transmisjach, relacjach i wynikach oglądanych w całej Polsce, a informacje o meczach trafiały do ogólnopolskich mediów, portali sportowych i serwisów informacyjnych. Według wyliczeń wartość ekwiwalentu medialnego za okres od października 2025 r. do końca lutego 2026 r. wyniosła 8 309 782,67 zł. To liczba, która pokazuje, jak mocno miasto zaistniało przy okazji ligowych spotkań.

W tle był też wymierny efekt dla gospodarki. Szacuje się, że obecność Barkomu Każany Lwów przełożyła się na około 2 miliony złotych wpływów do lokalnej gospodarki. Znaczenie miały tu codzienne wydatki drużyny, wynajem mieszkań przez zawodników, a także przyjazdy rywali, sztabów, mediów i kibiców. Najmocniej odczuły to branże hotelarska i gastronomiczna, bo każdy mecz uruchamiał wokół hali cały mały ruch, który w zwykły weekend potrafił wyraźnie ożywić miasto.

Po Barkomie zostało mocniejsze zaplecze dla elbląskiej siatkówki

Sezon z zespołem ze Lwowa nie skończył się tylko na widowisku. W jego cieniu rozwinęła się też elbląska siatkówka. W rozgrywkach III ligi występowały dwa miejscowe zespoły: IKS Atak Elbląg, który wygrał swoją grupę i wszedł do walki o awans, oraz Energa MKS Truso Elbląg, która zajęła drugie miejsce i także awansowała do dalszego etapu rywalizacji o II ligę. Do tego przed sezonem Barkom zakontraktował elblążanina Oskara Woźnego, wychowanka IKS ATAK, który mógł zbierać doświadczenie na najwyższym ligowym poziomie.

Z myślą o młodszych zawodnikach i zawodniczkach klub przekazał też część wpływów z biletów na szkolenie w elbląskich klubach sportowych. Po 10 tys. zł otrzymały Integracyjny Klub Sportowy ATAK oraz MKS Truso. To wsparcie nie zmienia od razu całego sportowego układu sił, ale daje coś, czego młodzieżowe sekcje zwykle potrzebują najbardziej – środki na rozwój i spokojniejszą pracę z dziećmi oraz młodzieżą.

– Najważniejszym z nich niech będzie powrót do Ojczyzny i możliwość ponownego rozgrywania spotkań we własnym mieście – podkreślił Michał Missan, prezydent Elbląga.

Klub zapowiedział, że wkrótce przedstawi swoje plany dotyczące dalszych występów w PlusLidze. Dla Elbląga ten etap już się zamknął, ale po nim zostało coś więcej niż tylko sportowe wspomnienie – wyraźny ślad w promocji miasta, w lokalnej gospodarce i w elbląskiej siatkówce.

na podstawie: Urząd Miejski w Elblągu.