Uwaga! Gwałtowne wzrosty stanów wody (komunikat RSO)

Jedna baszta przetrwała całe mury Tolkmicka. Opowiadano o jej historii

Jedna baszta przetrwała całe mury Tolkmicka. Opowiadano o jej historii

FOT. Powiat Elbląski

Za ogrodzeniem widać czerwoną cegłę, dach namiotowy i bluszcz zasłaniający część elewacji. To jedyna zachowana pozostałość dawnych fortyfikacji Tolkmicka, której historię poznawali uczestnicy spaceru zorganizowanego podczas Europejskich Dni Dziedzictwa. Około 50 osób ruszyło śladem nieistniejących murów, dawnych bram i furt. Trasa prowadziła przez miejsca, w których średniowieczne umocnienia przez stulecia wyznaczały granice miejskiej zabudowy.

  • Dziewięć przystanków na trasie dawnych fortyfikacji
  • Pożary i wojny zabrały Tolkmicku dawny pierścień murów
  • Zachowana baszta czeka na restaurację i udostępnienie

Dziewięć przystanków na trasie dawnych fortyfikacji

Spacer rozpoczął się przed neogotyckim budynkiem szkoły wzniesionym około 1900 roku. Uczestnicy otrzymali współczesne i archiwalne plany, które pomagały odtworzyć przebieg murów obronnych. Trasa obejmowała dziewięć punktów związanych z dawnymi bramami, furtami, zbrojownią i zachowaną basztą.

O historii fortyfikacji opowiadali Karolina Galińska z Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej oraz Dariusz Barton, kierownik Warsztatu Terapii Zajęciowej w Tolkmicku. Pierwsza część opowieści koncentrowała się na układzie i dziejach umocnień. Drugi przewodnik uzupełniał ją anegdotami, legendami i lokalnymi wspomnieniami.

Dawny system obronny obejmował:

  • dwie bramy wieżowe – Elbląską od zachodu i Fromborską od wschodu,
  • trzy bramy w formie ostrołukowych przejazdów – Zalewową i Rybacką od północy oraz Kleszą, nazywaną także Bramą Na Nowinkę, od południa,
  • dwie furty – w rejonie dzisiejszej ulicy Ceramicznej oraz przy zbrojowni obok dzisiejszej ulicy Słupeckiej.

Mury powstały w drugiej połowie XIV wieku z inicjatywy wielkiego mistrza zakonu NMP Winricha von Kniprode. Ich budowę powierzono mieszczanom, dla których przedsięwzięcie oznaczało wielki wysiłek. Umocnienia miały według przedstawianych informacji osiągać od 5 do 6 metrów wysokości. Szacowana szerokość wynosiła około 3 metrów, choć podczas spaceru zaznaczano, że ta wartość może być zawyżona.

Pożary i wojny zabrały Tolkmicku dawny pierścień murów

Fortyfikacje nie zapewniały mieszkańcom pełnego bezpieczeństwa. W XVI i XVII wieku kolejne wojska zdobywały Tolkmicko, a średniowieczne mury nie stanowiły już poważnej przeszkody dla nowoczesnych działań wojennych. Z czasem konstrukcja niszczała, a cegły rozbierano i wykorzystywano przy odbudowie domów oraz budynków gospodarczych.

Znaczenie miały także pożary, które wielokrotnie niszczyły zabudowę zamieszkaną głównie przez rybaków, marynarzy i garncarzy. Wielkie pożogi odnotowano w latach:

  • 1634,
  • 1694,

Proces rozpadu dawnych umocnień pokazują archiwalne ryciny Hermanna i Moritza Grafa von Schall-Riaucoura. Uczestnicy spaceru oglądali również plan Vogta przedstawiający Tolkmicko w 1810 roku oraz kolorowy rysunek przechowywany w Archiwum Państwowym w Gdańsku. Widać na nim ostatni fragment murów przy Owczym Zaułku, jeszcze w drugiej połowie XIX wieku zachowany w bardzo złym stanie.

Podczas spotkania pojawiły się także mniej oczywiste wątki. Przewodnicy przedstawili dawne warianty nazwy Tolkmicka, między innymi Tolkemit, oppidum Tolkmith, Valdapth i Tolemko. Wyjaśniali również możliwe pochodzenie nazwy – od imion Tolka i Mity albo od litewskiego słowa „tulcas”, oznaczającego tłumacza.

Rozmowa zeszła ponadto na zasypany Kanał Młyński, któremu przypisuje się związek z Mikołajem Kopernikiem. Pojawiło się pytanie, czy zlikwidowanie kanału może mieć wpływ na okresowe podtopienia nadzalewowej miejscowości. Wspomnienia uczestników, dotyczące dziecięcych wypraw w tolkmickie zaułki, uzupełniały historyczny wykład o osobistą pamięć miejsca.

Zachowana baszta czeka na restaurację i udostępnienie

Ostatnim punktem trasy była dwukondygnacyjna ceglana baszta nakryta dachem namiotowym. Znajduje się u podnóża Góry Szubienicznej i Wiatracznej Góry, nad Potokiem Młyńskim, nazywanym dziś Stradanką. Uczestnicy oglądali ją zza płotu – obiekt pozostaje niedostępny, a część jego bryły zasłania bluszcz.

To właśnie ta budowla jest jedynym zachowanym fragmentem dawnego pierścienia obronnego. Jej obecny stan pokazuje, że sama obecność zabytku nie wystarcza do pełnego wykorzystania jego wartości historycznej. Potrzebne byłyby restauracja oraz adaptacja obiektu, a następnie bezpieczne udostępnienie go zwiedzającym.

Spacer i festyn przygotował Park Krajobrazowy Wysoczyzny Elbląskiej w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa, pod patronatem między innymi Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego, Starosty Elbląskiego, Warmińsko-Mazurskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, Burmistrza Tolkmicka oraz Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu. Program obejmował także konkurs plastyczny dla uczniów Szkoły Podstawowej im. Mikołaja Kopernika w Tolkmicku i festyn stylizowany na średniowieczne życie za murami – z rzemiosłem, muzyką, biesiadą, strzelaniem z łuku oraz walką na miecze.

na podstawie: Powiat Elbląski.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Elbląski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji