[PIŁKA RĘCZNA] Osiem bramek straty w połowie spotkania. Silvant Handball Elbląg – MKS Mazur Sierpc 28:44 w I Lidze Mężczyzn (Grupa A)

[PIŁKA RĘCZNA] Osiem bramek straty w połowie spotkania. Silvant Handball Elbląg – MKS Mazur Sierpc 28:44 w I Lidze Mężczyzn (Grupa A)

Osiem bramek straty po pierwszej połowie – przy stanie 12:20 – postawiło Silvant Handball Elbląg w trudnym położeniu. W sobotnim meczu 3. kolejki I Ligi Mężczyzn (Grupa A) elblążanie przegrali u siebie z MKS Mazurem Sierpc 28:44. Druga odsłona przyniosła więcej trafień gospodarzy, ale nie zmniejszyła dystansu do lidera tabeli.

Osiem bramek, które ustawiło mecz

Przed spotkaniem w Elblągu były powody, by z ciekawością czekać na ten sprawdzian. Silvant rozpoczął sezon od domowego zwycięstwa 31:30 nad SMS ZPRP Płock, a tydzień później wygrał w Bydgoszczy z AZS UKW 35:33. Tym razem poprzeczka wisiała wysoko: do Elbląga przyjechał zespół z Sierpca, który przystępował do trzeciej kolejki z dwoma zwycięstwami.

Obie wcześniejsze wygrane elblążan miały niewielką różnicę bramek: z płocczanami wyniosła ona jedną, z bydgoszczanami dwie. Silvant wchodził więc w sobotnie spotkanie z kompletem zwycięstw, ale bez meczu rozstrzygniętego dużą przewagą. Mazur również jeszcze nie przegrał. Spotkanie dwóch niepokonanych drużyn było dla gospodarzy okazją, by sprawdzić się na tle rywala, który po trzech kolejkach znalazł się na szczycie tabeli.

Pierwsza połowa pokazała, jak duże było to wyzwanie. Mazur zdobył w niej 20 bramek, podczas gdy gospodarze odpowiedzieli 12 trafieniami. Taka różnica oznaczała, że w drugich 30 minutach Silvant musiał nie tylko poprawić własny dorobek, lecz także znacznie skuteczniej ograniczyć zdobycze gości. Samo częstsze trafianie do siatki nie mogło wystarczyć, jeśli sierpczanie nadal odpowiadali bramka za bramkę – i dokładali kolejne.

To właśnie wynik pierwszej części był najważniejszym momentem tej historii. Nie chodziło o pojedynczą akcję, lecz o osiem goli, które oddzielały drużyny w połowie meczu. Dla elblążan oznaczało to konieczność odrabiania dużej straty przeciwko rywalowi, który wcześniej także nie zaznał porażki.

Więcej bramek Silvantu, ale przewaga Mazura rosła

W drugiej połowie gospodarze zdobyli 16 bramek, o cztery więcej niż w pierwszej. Była więc poprawa po stronie elbląskiego ataku. Mazur odpowiedział jednak 24 trafieniami, również poprawiając swój wynik z wcześniejszych 30 minut. Druga część zakończyła się rezultatem 16:24, a ośmiobramkowa różnica z połowy meczu urosła do szesnastu bramek na ostatnim wyniku – 28:44.

Liczby pokazują, że elblążanie mieli trudniej niż w dwóch poprzednich występach. Wtedy zdobywali odpowiednio 31 i 35 bramek; przeciwko sierpczanom zatrzymali się na 28. To ich najniższy dorobek w trzech dotychczasowych meczach. Jednocześnie 44 trafienia Mazura to więcej, niż gospodarze stracili w którymkolwiek z dwóch zwycięskich spotkań. Przy takiej skuteczności gości poprawa dorobku Silvantu w drugiej części nie mogła odmienić wyniku.

Dla kibiców Silvantu to bolesny rezultat po dwóch zwycięstwach na otwarcie rozgrywek. Pokazuje zarazem skalę wyzwania, przed którym stanął elbląski beniaminek. Przed sezonem zespół prowadzony przez Mikołaja Kupca i Damiana Malandę celował w miejsce w pierwszej siódemce I ligi. Starcie z Mazurem nie przekreśla tego celu, ale wyraźnie przypomina, że droga do niego nie będzie prosta.

Po trzech kolejkach Silvant ma dwa zwycięstwa, jedną porażkę, pięć punktów i zajmuje ósme miejsce. Jego bilans bramkowy wynosi 94:107. Mazur wygrał wszystkie trzy spotkania; z dziewięcioma punktami i bilansem 122:83 jest pierwszy w tabeli. Sobotni mecz utrzymał więc sierpczan na czele stawki, a elblążanom przyniósł pierwszą ligową przegraną w sezonie. Po udanym początku rozgrywek przyszło spotkanie, w którym różnicę było widać zarówno w pierwszej, jak i w drugiej połowie.

Silvant Handball ElblągStatystykaMKS Mazur Sierpc
28Bramki44
12I połowa20
16II połowa24
8Pozycja1
5Punkty9
Ładuję tabelę…

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły