Pasłęcka wiosna teatralna uderza w smartfony i internetowy hejt

Pasłęcka wiosna teatralna uderza w smartfony i internetowy hejt

W Pasłęku scena tym razem nie ucieka od trudnych tematów. XIV Pasłęcka Wiosna Teatralna sięga po to, co dzieci i młodzież mają dziś najbliżej – telefon, ekran i bezlitosny rytm internetu. W programie są spektakle, które zamiast lekkiej zabawy pokazują pęknięcia w codzienności, od wykluczenia po hejt i presję bycia „na widoku”. Najmocniej brzmią dwa majowe tytuły Poznańskiego Teatru Aktora, przygotowane z myślą o młodszej widowni.

  • Teatr w Pasłęku wybiera dziś temat, który wchodzi do domu razem z ekranem
  • „Klik klik i uśmiech znikł” pokazuje, jak łatwo wykluczyć tego, kto nie żyje w telefonie
  • „Serce z Internetu 2” przypomina, że jedno kliknięcie potrafi uruchomić lawinę

Teatr w Pasłęku wybiera dziś temat, który wchodzi do domu razem z ekranem

Tegoroczna, czternasta już odsłona Pasłęckiej Wiosny Teatralnej trwa od 19 kwietnia do 13 maja. Program nie ogranicza się do jednej estetyki – obok teatru pojawia się też widowisko muzyczne, klasyka i kameralne przedstawienia. Wśród tytułów znalazły się m.in. „Na pełnym morzu”, „Elvis i Inni – Oczarowanie”, „Zbrodnia i kara” oraz „Pół na pół”.

Największą uwagę przyciągają jednak dwa pokazy przygotowane przez Poznański Teatr Aktora. To propozycje, które wyraźnie celują w problemy znane z codzienności szkół i domów: uzależnienie od telefonu, internetową presję, drwinę i hejt. Teatralna opowieść nie staje więc obok życia – ona wchodzi w samo jego centrum.

„Klik klik i uśmiech znikł” pokazuje, jak łatwo wykluczyć tego, kto nie żyje w telefonie

Pierwszy z majowych spektakli, „Klik klik i uśmiech znikł”, zostanie zagrany 6 maja o godz. 8:20, 9:40 i 11:00. Historia Antka jest prosta, ale celna. Chłopiec nie korzysta z telefonu, bo woli świat poza ekranem. Gdy trafia do nowej grupy rówieśników, jego odmienność staje się pretekstem do wykluczenia.

Twórcy prowadzą tę opowieść w stronę baśni, a nie szkolnego wykładu. W spektaklu pojawia się motyw „Złotej kaczki”, przedstawiony za pomocą teatru formy i lalek żyworękich. Są też znane dzieciom postacie z popkultury, takie jak Dora, bohaterowie Minecrafta czy Minionek. To zestawienie działa na wyobraźnię, ale pod spodem brzmi bardzo poważnie: nadmiar ekranów potrafi spłycać kontakt z drugim człowiekiem, a język rówieśników łatwo zamienia się w narzędzie przemocy.

W opisie przedstawienia wyraźnie wybrzmiewa też temat hejtu. Nie chodzi wyłącznie o zabawę czy tanie kazanie, lecz o pokazanie, jak słowa potrafią ranić mocniej niż gest. Dla młodej widowni to może być trudne, ale potrzebne lustro.

„Serce z Internetu 2” przypomina, że jedno kliknięcie potrafi uruchomić lawinę

Drugie przedstawienie Poznańskiego Teatru Aktora, „Serce z Internetu 2”, zaplanowano na 6 maja o godz. 12:20. To historia Łukasza, chłopaka z ubogiej rodziny, który dzięki stypendium trafia do elitarnej szkoły. Tam szybko zderza się z uporządkowanym światem pozorów, pieniędzy i rywalizacji, w którym popularność bywa ważniejsza niż charakter.

W tym spektaklu internet nie jest tłem, ale przestrzenią, która kształtuje relacje i niszczy pewność siebie. Pojawiają się wątki publicznego ośmieszania, filmików z niebezpiecznych wyzwań i potrzeby akceptacji za wszelką cenę. Bohaterowie próbują odpowiedzieć na pytanie, jak nie dać się wciągnąć w spiralę upokorzenia i jak zachować własne granice, kiedy presja grupy rośnie z każdą chwilą.

Organizatorzy akcentują, że nie chodzi im o moralizowanie. Mocniej wybrzmiewa inna myśl – młody człowiek potrzebuje narzędzi, by rozpoznać zagrożenie, zanim sieć zacznie kierować jego decyzjami. Właśnie dlatego taki teatr może być dziś bardziej rozmową niż lekcją. A to w Pasłęku brzmi wyjątkowo aktualnie.

na podstawie: Miasto i Gmina Pasłęk.