[PIŁKA RĘCZNA] Silvant Handball Elbląg – KS Szczypiorniak Olsztyn 32:33. Niesamowity dreszczowiec w 22. kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa A)

[PIŁKA RĘCZNA] Silvant Handball Elbląg – KS Szczypiorniak Olsztyn 32:33. Niesamowity dreszczowiec w 22. kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa A)

Silvant Handball Elbląg przegrał z KS Szczypiorniak Olsztyn 32:33 w niedzielne popołudnie, 12 kwietnia, w meczu 22. kolejki I Ligi Mężczyzn (Grupa A). To było spotkanie, które trzymało w napięciu do samego końca, a o wyniku przesądziła dopiero seria rzutów karnych.

Elblążanie, którzy przed tą kolejką zajmowali 9. miejsce z dorobkiem 22 punktów, wychodzili na parkiet z wyraźnym celem dopisania kolejnych oczek u siebie. Po drugiej stronie stanął zespół z Olsztyna , 14. w tabeli i mający na koncie zaledwie 5 punktów. Papier jednak papierem, a boisko szybko pokazało, że w tym meczu o żadnej przewadze z tabeli nie będzie mowy.

Minimalna przewaga do przerwy, potem pełen rollercoaster

Od pierwszych minut było widać, że to nie będzie zwykłe ligowe granie. Spotkanie miało twardy, wyrównany przebieg, a żadna ze stron nie potrafiła odskoczyć na bezpieczny dystans. Silvant Handball Elbląg do przerwy prowadził tylko 14:13, więc emocje były rozkręcone już na starcie.

Po zmianie stron napięcie tylko rosło. Gospodarze szukali sposobu, by utrzymać minimalną przewagę i domknąć mecz w regulaminowym czasie, ale KS Szczypiorniak Olsztyn konsekwentnie odpowiadał na kolejne ataki. Każda bramka ważyła tu podwójnie, a kibice w Elblągu mogli mieć wrażenie, że wynik wisi na włosku praktycznie od początku do końca.

Rzuty karne rozstrzygnęły dreszczowiec w Elblągu

Po sześćdziesięciu minutach na tablicy widniał remis 26:26, więc o wszystkim musiała zdecydować seria rzutów karnych. W niej więcej zimnej krwi zachowali goście z Olsztyna, którzy wygrali 7:6 i po doliczeniu karnych zapisali przy swoim zespole zwycięstwo 33:32.

Dla Szczypiorniaka to dopiero drugie zwycięstwo w sezonie, ale za to wyjątkowo cenne, bo zdobyte w takich okolicznościach i na trudnym terenie. W Elblągu został natomiast spory niedosyt, bo gospodarze mieli mecz pod kontrolą tylko fragmentami i nie potrafili postawić kropki nad i, mimo że przez długi czas byli bardzo blisko pełnej puli.

To był właśnie ten typ spotkania, po którym kibice długo jeszcze dyskutują o jednej akcji, jednym pudle, jednej interwencji. W Elblągu szczypiorniak znów pokazał, że potrafi dostarczyć emocji do ostatniej sekundy.

Silvant Handball ElblągStatystykaKS Szczypiorniak Olsztyn
32Bramki33
14:13I połowa14:13
9Pozycja14
22Punkty5
LLLLWFormaWLLWL