Elbląg znalazł sposób na dawstwo szpiku i chce go oddać całej Polsce

FOT. UM Elbląg
Najpierw były pytania o bezpieczeństwo, potem decyzje podejmowane bez wahania. W pięć dni 207 pełnoletnich elblążan dołączyło do bazy potencjalnych dawców szpiku DKMS, a szkolna akcja zamieniła się w wynik, który zwrócił uwagę także poza miastem. Za przedsięwzięciem „Szpik Misja” stało 77 młodych wolontariuszy z ośmiu szkół, a cały pomysł oparto na edukacji, prostych zasadach i rezygnacji z papierowego nadmiaru. Dziś Elbląg nie tylko liczy nowych dawców, ale też proponuje własny model do skopiowania w innych samorządach.
- W szkolnych rozmowach najpierw rozbrajali mity, dopiero potem padała decyzja
- Zespół Szkół Mechanicznych przyciągnął najwięcej osób i zakończył akcję najmocniejszym wynikiem
- Elbląg postawił na zero waste i internet, a nie na sterty ulotek
W szkolnych rozmowach najpierw rozbrajali mity, dopiero potem padała decyzja
Akcja „Szpik Misja – Elbląska akcja #KOMÓRKOMANIA” odbyła się w dniach 16–20 marca i została przygotowana razem z Fundacją DKMS oraz Forum Odpowiedzialnego Biznesu. Nad przedsięwzięciem czuwał też Honorowy Patronat Prezydenta Elbląga dr Michała Missana. W praktyce nie chodziło o jednorazową zbiórkę, ale o serię spotkań, które miały dać uczniom czas na zrozumienie, czym naprawdę jest rejestracja potencjalnego dawcy.
W ośmiu elbląskich szkołach ponadpodstawowych odbyło się łącznie 17 prelekcji, a w salach i na korytarzach wysłuchano ich około 1150 uczniów. To właśnie tam koordynatorzy kładli nacisk na prostowanie mitów i odpowiadanie na najtrudniejsze pytania. Jakub Skorupa, koordynator główny projektu, mówił:
„Zależało nam, aby każda decyzja o rejestracji była w stu procentach świadoma”.
Efekt był wyraźny. Po odliczeniu niepełnoletnich słuchaczy, którzy nie mogli jeszcze wejść do rejestru, niemal 30 procent pełnoletnich uczestników decydowało się od razu na oddanie wymazu. Dla całego miasta to ważny sygnał, bo pokazuje, że rzetelna rozmowa działa lepiej niż nachalna akcja z gotowymi hasłami.
Zespół Szkół Mechanicznych przyciągnął najwięcej osób i zakończył akcję najmocniejszym wynikiem
Najwięcej nowych potencjalnych dawców zarejestrowano w Zespole Szkół Mechanicznych, gdzie finał akcji odbył się przy udziale prezydenta miasta. Właśnie tam zapisano 42 osoby. Tuż za nim znalazły się dwa licea, które również mocno włączyły się w przedsięwzięcie.
- Zespół Szkół Mechanicznych – 42 osoby
- I Liceum Ogólnokształcące – 38 osób
- II Liceum Ogólnokształcące – 31 osób
Akcja objęła też III LO, ZST, ZST–I, ZSISiU oraz ZPSM. To pokazuje, że nie była to zamknięta inicjatywa jednej placówki, ale wspólne działanie kilku środowisk szkolnych, które jednocześnie potrafiły zbudować frekwencję i utrzymać uwagę młodych ludzi przez kilka dni z rzędu.
Na zapleczu całego przedsięwzięcia pracowało 77 wolontariuszy i koordynatorów. Istotny był również skład tej grupy – 40 procent osób obsługujących stanowiska stanowili młodzi mężczyźni. W szkołach o profilach technicznych okazało się to szczególnie skuteczne, bo łatwiej było dotrzeć do rówieśników z podobnym doświadczeniem i językiem rozmowy. Organizatorzy podkreślali też, że pilnowano procedur RODO i bezpieczeństwa danych medycznych uczestników, co przy takiej akcji ma znaczenie równie duże jak sam wynik liczbowy.
Elbląg postawił na zero waste i internet, a nie na sterty ulotek
„Szpik Misja” została pomyślana tak, by nie generować zbędnego papieru. Zamiast tysięcy ulotek wykorzystano około 40 plakatów, a ciężar promocji przeniesiono do internetu. Do działania włączyły się profile szkół, oficjalny profil miasta, ponad 12 lokalnych portali i cztery rozgłośnie radiowe. Według organizatorów dało to zasięg szacowany na 120–130 tysięcy odbiorców, i to bez żadnego budżetu na reklamę sponsorowaną.
Ten model ma dla miasta jeszcze jeden wymiar – pokazuje, że kampanię społeczną można prowadzić nowocześnie, tanio i bez rozlania jej na przypadkowe działania. Zamiast składować kolejne stosy papieru, Elbląg postawił na szybkie kanały kontaktu i na ludzi, którzy już i tak byli blisko tematu. Dzięki temu akcja miała nie tylko wymiar zdrowotny, ale też organizacyjny i ekologiczny.
Najdalej idzie jednak pomysł, by elbląskie doświadczenie nie skończyło się na jednym mieście. W raporcie skierowanym do Fundacji DKMS organizatorzy zaproponowali stworzenie ogólnopolskiego „Pakietu Szpik Misji” – gotowego przewodnika dla innych samorządów i Młodzieżowych Rad Miast. Jakub Skorupa podkreślał:
„Elbląg pokazał, że ten model działa perfekcyjnie. Jesteśmy gotowi pomóc w tym, by z tego przepisu skorzystały inne miasta w Polsce”.
Jeśli ten pomysł wyjdzie poza Elbląg, miejscy organizatorzy mogą zyskać coś więcej niż pochwałę za udaną akcję. Mogą pokazać, że z dobrze poprowadzonej szkolnej inicjatywy da się zbudować narzędzie, które realnie ratuje zdrowie i jednocześnie da się przenieść do kolejnych miast bez wielkiego budżetu.
na podstawie: Urząd Miejski Elbląg.
Autor: krystian
Ostatnie Artykuły

Mazurska stanęła po pożarze ciężarówki z naczepą

Na 1 Maja rusza kolejny etap tramwajowych prac i zmienia kursy w Elblągu

Pełne pracownie i druk 3D przyciągnęły młodzież do szkoły sztuki pod Elblągiem

Pielęgniarki i położne z Elbląga stają wobec starzejącej się kadry i nowych kursów

Na 1 Maja rusza kolejny front tramwajowych robót i zmieni kursy kilku linii

Młodzież zobaczyła historię stanu wojennego na ekranie, który nie pozwalał odetchnąć

W Wielki Piątek urząd zamknie się wcześniej niż zwykle

Najpierw wiatr, potem mróz. IMGW ostrzega przed trudnym końcem marca

W Ratuszu Staromiejskim padły mocne słowa o przemocy, której nie widać

Wielkanocny jarmark w Pasłęku przyciągnął tłumy i ożywił zamkowy dziedziniec

Pasłęccy kadeci byli o dwa punkty od finału wojewódzkiego konkursu o bezpieczeństwie

Mariusz Kałamaga rozkręcił wieczór w PCKiA i zebrał gromkie brawa

Linia 11 pojedzie objazdem po pożarze na Mazurskiej, znikną też trzy przystanki

