Historyczny finał w Elblągu. Cztery drużyny zagrają o puchar

Historyczny finał w Elblągu. Cztery drużyny zagrają o puchar

FOT. UM Elbląg

W Elblągu zaczyna się weekend, który może dopisać nowy rozdział do miejskiej kroniki sportu. Po raz pierwszy w historii to właśnie tutaj odbędzie się Final Four Pucharu Polski piłkarek ręcznych, a parkiet hali przy Grunwaldzkiej zobaczy cztery zespoły z krajowej czołówki. Stawka jest prosta i bezlitosna – jeden trofeum, dwa dni i ani chwili na błąd. Dla kibiców to rzadki moment, kiedy emocje, tradycja i ambicja spotykają się w jednym miejscu.

  • Hala przy Grunwaldzkiej bierze na siebie ciężar wielkiej stawki
  • Zagłębie, Lublin, Piotrków i Start wchodzą do gry bez marginesu
  • Puchar ruszył po mieście, a bilety mają ściągnąć tłum na trybuny

Hala przy Grunwaldzkiej bierze na siebie ciężar wielkiej stawki

Elbląg nie trafia do finałowej czwórki przypadkiem. Miasto po raz pierwszy zostało gospodarzem decydującej części Pucharu Polski, a sam wybór został odczytany jako potwierdzenie, że potrafi udźwignąć turniej wysokiej rangi. Władze miasta podkreślają, że za takim wydarzeniem stoją nie tylko mury i organizacja, ale też publiczność, która od lat żyje piłką ręczną.

Podczas konferencji prasowej wiceprezydent Piotr Kowal zwracał uwagę właśnie na ten zestaw argumentów – infrastrukturę, doświadczenie i kibiców. Mówił też, że turniej ma być czymś więcej niż tylko sportową rywalizacją. To ma być święto miasta w roku, w którym Elbląg obchodzi 780. rocznicę nadania praw miejskich.

„Mamy infrastrukturę, mamy doświadczenie i – co najważniejsze – mamy niesamowitych kibiców” – zaznaczył Piotr Kowal.

Znaczenia temu wydarzeniu dodaje również kalendarz całej polskiej piłki ręcznej. Damian Wleklak ze Związku Piłki Ręcznej w Polsce przypomniał, że turniej w Elblągu ma swoją wagę także w szerszym kontekście, bo za kilka miesięcy w kraju odbędą się mistrzostwa Europy kobiet. To sprawia, że weekendowy finał nie jest tylko lokalnym wydarzeniem, lecz także jednym z ważniejszych przystanków na mapie krajowego szczypiorniaka.

„To jedna z najważniejszych imprez w roku dla polskiej żeńskiej piłki ręcznej” – powiedział Damian Wleklak.

Władze miasta zapowiedziały też, że Elbląg będzie gospodarzem Final Four również w przyszłym roku. To sygnał, że współpraca z organizatorami układa się dobrze, a miasto wyrasta na stały punkt na turniejowej mapie.

Zagłębie, Lublin, Piotrków i Start wchodzą do gry bez marginesu

Na parkiet wyjdą cztery drużyny, każda z własną historią i własną motywacją. W grze są obrończynie tytułu z Lubina , zespół z Lublina , który chce wrócić po swoje, nieprzewidywalna Piotrcovia z Piotrkowa Trybunalskiego oraz Energa Start Elbląg, która zagra u siebie i może liczyć na głośny, miejscowy doping. W takim zestawieniu trudno o prosty scenariusz.

Turniej zacznie się w sobotę, 9 maja, a zwyciężczynie półfinałów spotkają się w niedzielnym finale. Dla gospodarzy najważniejszy będzie pierwszy mecz ich drużyny, bo właśnie on może nadać ton całemu weekendowi.

Harmonogram turnieju wygląda następująco:

  • sobota, 9 maja, godz. 15.30 – KGHM MKS Zagłębie Lubin – PGE El-Volt Lublin
  • sobota, 9 maja, godz. 18.00 – KRASOŃ MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski – Energa Start Elbląg
  • niedziela, 10 maja, godz. 15.00 – finał

Wleklak zwracał uwagę, że półfinałowa drabinka zapowiada się szczególnie ciekawie. Z jednej strony jest pojedynek drużyn o wielkich nazwach i jeszcze większej ambicji, z drugiej – szansa dla Elbląga i Piotrkowa, by przebić się do meczu o trofeum. Na trybunach można więc spodziewać się nie tylko meczu, ale też zderzenia różnych sportowych narracji.

Puchar ruszył po mieście, a bilety mają ściągnąć tłum na trybuny

Zanim trofeum stanie się głównym bohaterem hali, już zaczęło swoją krótką trasę po mieście. Po konferencji prasowej puchar wyruszył w ramach akcji „Tour de Puchar Polski po Elblągu”. To prosty, ale skuteczny sposób, by podgrzać atmosferę i pokazać mieszkańcom, że finał nie zamyka się wyłącznie w sportowym terminarzu.

W planie są trzy przystanki:

  • Sportowa Szkoła Podstawowa nr 3
  • Centrum Rekreacji Wodnej Dolinka przy ul. Moniuszki, w godz. 15.00–16.00
  • Centrum Handlowe Ogrody przy ul. Płk. Dąbka, w godz. 17.00–19.00

Organizatorzy liczą, że ta trasa pomoże oswoić wydarzenie także tym, którzy na co dzień nie śledzą szczypiorniaka. To ważne, bo takie turnieje najlepiej żyją wtedy, gdy hala nie świeci pustkami. Im więcej osób na trybunach, tym większa szansa na atmosferę, która potrafi ponieść gospodarzy i wybić z rytmu faworytki.

Znane są już także ceny biletów:

  • bilet jednodniowy normalny – 39 zł
  • bilet jednodniowy ulgowy – 19 zł
  • pakiet dwudniowy normalny – 59 zł
  • pakiet dwudniowy ulgowy – 29 zł
  • bilet grupowy na jeden dzień – 10 zł
  • karnet grupowy – 15 zł

Dla grup zorganizowanych przewidziano jeden darmowy bilet dla opiekuna na każde dziesięcioro dzieci. Osoby z niepełnosprawnością wejdą bezpłatnie, a opiekun zapłaci 19 zł za dzień meczowy lub 29 zł za karnet dwudniowy.

Wszystko wskazuje na to, że Elbląg dostanie weekend, który połączy sportowy poziom z miejską energią. W hali przy Grunwaldzkiej nie będzie miejsca na przypadek. Będzie za to walka, tempo i puchar, po który sięgnie tylko jedna drużyna.

na podstawie: Urząd Miejski w Elblągu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Elbląg). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.