Uwaga! Wezbranie z przekr stanów ostrzegawczych (komunikat RSO) Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Po 40 latach przy pacjentach Elżbieta kończy pracę

Po 40 latach przy pacjentach Elżbieta kończy pracę

Na oddziale reumatologicznym przez lata spotykała ludzi w najtrudniejszych momentach ich życia. W jej wspomnieniach wracają nie tylko medyczne procedury, lecz także uśmiechy pacjentów, słowa wdzięczności i wsparcie zespołu. Pod koniec lipca pielęgniarka związana z Wojewódzkim Szpitalem Zespolonym w Elblągu przechodzi na emeryturę. Z zawodowej drogi zabiera ze sobą przede wszystkim historie ludzi, którym towarzyszyła.

  • Pielęgniarska droga rozpoczęła się w Sztumie
  • Pacjenci i współpracownicy dawali siłę mimo trudnych dyżurów
  • Emerytura ma przynieść czas dla rodziny i własnych pasji

Pielęgniarska droga rozpoczęła się w Sztumie

Elżbieta ukończyła Liceum Medyczne w Sztumie, a od 1987 roku pracowała zawodowo w Elblągu. Przez kolejne dekady współtworzyła Oddział Reumatologiczny Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego. Jej praca obejmowała nie tylko fachową opiekę nad pacjentami, ale również rozmowę, uspokajanie i obecność wtedy, gdy choroba odbierała poczucie bezpieczeństwa.

Największą satysfakcję dawała jej świadomość, że pacjenci zapamiętywali ją nie tylko jako osobę wykonującą swoje obowiązki. Liczyło się także to, jak zostali potraktowani.

„Najbardziej dumna jestem z tego, że przez 40 lat pracy udało mi się pozostać wierną wartościom, które przyświecały mi od pierwszego dnia – szacunkowi, życzliwości i trosce o drugiego człowieka”.

Wspomina, że zawód nauczył ją pokory wobec życia i zdrowia. Z czasem przekonała się również, że dla chorego znaczenie mogą mieć pozornie drobne gesty – dobre słowo, uśmiech albo spokojna obecność. Nie zastępują leczenia, ale pomagają pacjentowi przejść przez trudny czas.

Pacjenci i współpracownicy dawali siłę mimo trudnych dyżurów

Przez lata na oddziale widziała cierpienie, ale także wytrwałość chorych i zaangażowanie ich rodzin. Dobre wspomnienia wiążą się dla niej z ludzką życzliwością, którą dostrzegała zarówno u pacjentów, jak i wśród personelu.

„Najbardziej zaskakiwała mnie ludzka dobroć”.

Nie wskazuje jednej historii, która szczególnie zapadła jej w pamięć. Takich spotkań było zbyt wiele. Najmocniej pozostały w niej obrazy pacjentów potrafiących zachować pogodę ducha mimo bólu. Ich uśmiech i siła nieraz pomagały także personelowi przetrwać trudniejsze dni.

Najwięcej energii dawało jej poczucie sensu wykonywanej pracy. Poprawa stanu zdrowia, zwykłe „dziękuję” czy wdzięczność pacjenta sprawiały, że po ciężkim dyżurze wracała do domu z przekonaniem, że warto było dać z siebie wszystko. To doświadczenie pokazuje, że sposób opieki pozostaje w pamięci chorego obok samego procesu leczenia.

Młodszym pielęgniarkom radzi, by rozwijały wiedzę, ale nie traciły empatii i cierpliwości.

„Pacjenci nie zawsze zapamiętają wszystkie procedury, ale zapamiętają sposób, w jaki zostali potraktowani”.

Emerytura ma przynieść czas dla rodziny i własnych pasji

Zakończenie pracy na oddziale nie oznacza dla Elżbiety rezygnacji z aktywności. Chce zwolnić tempo i częściej spędzać czas z najbliższymi, bez ciągłego patrzenia na zegarek. W planach są także podróże, czytanie, pielęgnowanie ogrodu oraz szydełkowanie i robienie na drutach.

Odchodząc z pracy, podziękowała zespołowi za wspólne lata, wzajemną pomoc, rozmowy i wsparcie w trudnych chwilach. Podkreśliła, że ważne były dla niej relacje z ludźmi, na których można było liczyć, oraz wspomnienia, które pozostaną po zakończeniu zawodowego etapu.

„Emerytura nie oznacza dla mnie końca aktywności, ale początek nowego etapu życia, w którym wreszcie znajdzie się przestrzeń na rzeczy odkładane przez lata”.

Po czterech dekadach pracy w opiece nad pacjentami Elżbieta zamyka jeden rozdział i przygotowuje się do kolejnego. Z oddziału odchodzi z doświadczeniem, wdzięcznością współpracowników i przekonaniem, że pielęgniarstwo zawsze zaczyna się od człowieka.

na podstawie: Szpital Elbląg.