Barwy Natury połączyły uczestników w Przezmarku. Deszcz nie zatrzymał pleneru

Barwy Natury połączyły uczestników w Przezmarku. Deszcz nie zatrzymał pleneru

W Przezmarku sztalugi stanęły obok siebie, a wokół nich pojawili się goście z kilku placówek i ośrodków z regionu. Tegoroczny plener malarski w Środowiskowym Domu Samopomocy odbył się pod hasłem „Barwy Natury” i od pierwszych chwil był nastawiony na spokojną pracę, rozmowę oraz wspólne spędzenie czasu. Nad całością czuć było atmosferę bez pośpiechu – każdy mógł szukać własnego motywu i własnego sposobu na pokazanie przyrody. Nawet chwilowe przeloty deszczu nie przerwały pracy przy obrazach.

  • Przy sztalugach spotkali się ludzie z kilku ośrodków z Elbląga i okolic
  • Naturę przekładano na kolory bez presji i bez oceniania
  • Przelotny deszcz nie odciągnął uczestników od pracy

Przy sztalugach spotkali się ludzie z kilku ośrodków z Elbląga i okolic

Do Przezmarka przyjechali przedstawiciele Biblioteki Publicznej w Komorowie Żuławskim, sołectwa Przezmark, Domu Pomocy Społecznej z ul. Puławskiego w Elblągu, Dziennego Domu „Senior +” w Elblągu oraz środowiskowych domów samopomocy z Kwietniewa, Elbląga, Jegłownika i Rzecznej. W wydarzeniu uczestniczyli zarówno pracownicy, jak i podopieczni tych placówek, co od początku nadawało mu wyraźnie integracyjny charakter.

Tak zbudowane spotkanie nie było zwykłą prezentacją prac plastycznych. To raczej przestrzeń, w której osoby z różnych miejsc i środowisk mogły usiąść obok siebie, porozmawiać i działać w jednym rytmie. Właśnie taki układ zwykle najmocniej działa w wydarzeniach terapeutycznych – daje swobodę, a jednocześnie nie wyklucza nikogo z udziału.

Naturę przekładano na kolory bez presji i bez oceniania

Tegoroczny temat zachęcał do uważnego patrzenia na otoczenie. Zieleń drzew, błękit nieba i letnie kwiaty stały się punktem wyjścia do prac, które każdy uczestnik tworzył po swojemu, w wybranej technice i zgodnie ze swoimi możliwościami.

Organizatorzy zadbali o to, by nie wprowadzać rywalizacji ani oceniania. Dzięki temu liczył się sam proces tworzenia, a nie porównywanie efektów. W takim układzie łatwiej skupić się na obrazie, ale też na własnym tempie pracy – szczególnie wtedy, gdy sztuka ma wspierać wyciszenie, a nie wywoływać dodatkowe napięcie.

Przelotny deszcz nie odciągnął uczestników od pracy

Pogoda zmieniała się w trakcie pleneru, jednak nie przełożyło się to na spadek zaangażowania. Uczestnicy zostali przy swoich zadaniach, a powstałe tego dnia prace stały się zapisem nie tylko obserwacji natury, lecz także wspólnego wysiłku i cierpliwości.

Właśnie w tym tkwi siła takich spotkań – sztuka daje pretekst do rozmowy, ale też pozwala działać obok siebie bez presji. W Przezmarku widać było to bardzo wyraźnie: kilka instytucji, różne doświadczenia i jeden wspólny cel, czyli stworzenie przestrzeni, w której twórczość łączy się z obecnością drugiego człowieka.

na podstawie: Powiat Elbląski.