Stare Miasto w Elblągu pod lupą rewitalizacji. W centrum są dzieci i młodzi

Stare Miasto w Elblągu pod lupą rewitalizacji. W centrum są dzieci i młodzi

W Bibliotece Elbląskiej padło pytanie nie o zabytki, lecz o to, komu Stare Miasto ma służyć na co dzień. Podczas majowego posiedzenia Elbląskiego Komitetu Rewitalizacji rozmowa szybko zeszła z planów i dokumentów na dzieci, młodzież oraz seniorów. W centrum znalazła się przestrzeń, która ma być nie tylko zadbana, ale też żywa, dostępna i naprawdę używana przez mieszkańców.

  • Stare Miasto ma przyciągać najmłodszych, a nie tylko zachwycać z daleka
  • Biblioteka i Niebieskie Trampki w roli miejskich punktów oparcia

Stare Miasto ma przyciągać najmłodszych, a nie tylko zachwycać z daleka

Na spotkaniu w Elblągu wyraźnie wybrzmiał jeden kierunek: rewitalizacja Starego Miasta ma wyjść poza estetykę fasad i brukowanych ulic. Członkowie komitetu mówili o potrzebie tworzenia miejsc, które będą naturalnym punktem spotkań dla najmłodszych, a więc przestrzeni bezpiecznych, otwartych i dobrze zaplanowanych.

To ważny sygnał także dla mieszkańców, bo takie podejście zmienia sposób myślenia o centrum miasta. Nie chodzi już wyłącznie o odnowienie budynków, lecz o to, by młodsze pokolenie miało tam swoje miejsce. Właśnie od tego często zaczyna się ożywienie dzielnicy – od prostych, ale dobrze zaprojektowanych przestrzeni, w których chce się zostać dłużej niż na chwilę.

Biblioteka i Niebieskie Trampki w roli miejskich punktów oparcia

W rozmowie pojawiła się też Biblioteka Elbląska, której działania na obszarze rewitalizacji oceniano przez pryzmat propozycji dla seniorów i dzieci. To pokazuje, że instytucje kultury są dziś czymś więcej niż miejscem wypożyczania książek. Mogą porządkować rytm osiedli, przyciągać różne grupy wiekowe i budować codzienną obecność w centrum miasta.

Uczestnicy wskazywali również na potrzebę mocniejszej oferty skierowanej do młodzieży. W tym kontekście padł przykład „Niebieskich Trampków” – rozwiązania, które może stać się ważnym elementem miejskiej układanki. Chodzi o przestrzeń, w której młodzi nie są tylko widzami, ale mają warunki do spotkań, działania i zwykłego bycia razem. To właśnie takie miejsca decydują, czy rewitalizacja zostanie odczuta w codziennym życiu, czy zostanie jedynie na papierze.

na podstawie: UM Elbląg.