Pasłęcka szkoła zyskała łąkę kwietną po wspólnej akcji dzieci

Pasłęcka szkoła zyskała łąkę kwietną po wspólnej akcji dzieci

Na szkolnym terenie w Pasłęku pojawił się nowy, kolorowy akcent, ale za tą zmianą stoi coś więcej niż ładny widok. Wspólna praca uczniów i przedszkolaków zamieniła zwykły fragment ziemi w miejsce, które ma uczyć cierpliwości, odpowiedzialności i uważności na przyrodę. To jedna z tych szkolnych inicjatyw, które od razu widać, a ich sens zostaje na dłużej.

  • Dzieci własnymi rękami przygotowały miejsce pod kwietną łąkę
  • Pomoc Veolii Północ przyspieszyła prace i dodała im rozmachu
  • Lekcja przyrody wyszła z sali i zamieniła się w zabawę

Dzieci własnymi rękami przygotowały miejsce pod kwietną łąkę

Na terenie Szkoły Podstawowej nr 2 w Pasłęku przez kilka dni panował ruch, jakiego nie da się pomylić z żadną zwykłą lekcją. Uczniowie klas 5a i 5b oraz najmłodsze dzieci z oddziałów przedszkolnych – „Sówki” i „Leśne Skrzaty” – wspólnie przygotowywali miejsce pod łąkę kwietną w ramach projektu „Ciepło, natura i ekologia – uczymy się dbać o środowisko”.

Prace były konkretne i ziemskie, dosłownie. Trzeba było przekopać podłoże, usunąć chwasty i wyrównać teren, zanim pojawiły się nasiona. Dopiero potem przyszła najważniejsza część: wspólny wysiew. Jedni rozsypywali nasiona, inni przykrywali je cienką warstwą ziemi, jeszcze inni podlewali świeżo przygotowaną powierzchnię. Każdy miał swój udział, a efekt nie był dziełem przypadku, tylko wspólnego wysiłku.

Pomoc Veolii Północ przyspieszyła prace i dodała im rozmachu

W organizacji przedsięwzięcia wsparli szkołę pracownicy Veolii Północ, dzięki którym przygotowanie terenu przebiegało sprawnie. To ważny detal, bo przy takich działaniach liczy się nie tylko zapał dzieci, ale też solidne zaplecze i szybkie uporządkowanie gruntu. Bez tego nawet najlepszy pomysł zostaje tylko planem na papierze.

Łąka kwietna ma teraz szansę stać się czymś więcej niż ozdobą przy szkolnym budynku. Tego typu nasadzenia wspierają owady zapylające, a przy okazji uczą, że nawet niewielki fragment ziemi można zamienić w przestrzeń bardziej przyjazną naturze. W mieście takie inicjatywy mają dodatkową wartość – pokazują, że ekologia nie musi zaczynać się od wielkich inwestycji, tylko od prostych, dobrze przemyślanych działań.

Lekcja przyrody wyszła z sali i zamieniła się w zabawę

Projekt był także żywą lekcją dla najmłodszych. Dzieci z grup „Sówki” i „Leśne Skrzaty” poznawały różne gatunki roślin i uczyły się, dlaczego troska o środowisko nie kończy się na szkolnej tablicy. Dla nich była to nauka przez działanie, ale też swobodna zabawa pod gołym niebem – taka, która najlepiej zostaje w pamięci.

W całym przedsięwzięciu widać prostą, ale mocną myśl: przyroda łatwiej zapuszcza korzenie tam, gdzie ludzie naprawdę się w nią angażują. Koordynatorką projektu była Joanna Pankanin. To dzięki takim inicjatywom szkolne otoczenie nabiera barw, a dzieci od najmłodszych lat uczą się, że dbanie o środowisko zaczyna się od małych, codziennych decyzji.

na podstawie: Urząd Miejski w Pasłęku.