Galeria EL pokaże, jak zachód słońca zamienia się w opowieść o niepokoju

Galeria EL pokaże, jak zachód słońca zamienia się w opowieść o niepokoju

FOT. Urząd Miejski w Elblągu

W Galerii EL zachód słońca nie zamyka dnia, tylko uruchamia całą serię pytań o czas, zmęczenie i świat, który nie chce zwolnić. Podczas oprowadzania kuratorskiego po wystawie Kornela Janczego spojrzenie ma zejść głębiej niż sam obraz – aż do napięć, które kryją się pod spokojnym pejzażem. To spotkanie zostało pomyślane tak, by pokazać, jak z pozoru znajome widoki mogą nagle stać się niepokojące.

  • Kuratorka poprowadzi widzów przez wystawę i jej ukryte znaczenia
  • Zachód słońca, który nie kończy dnia
  • Obrazy prędkości, które zostawiają widza między czasami

Kuratorka poprowadzi widzów przez wystawę i jej ukryte znaczenia

Galeria EL zaprasza na oprowadzanie kuratorskie po wystawie indywidualnej „Let’s talk about Sunset” Kornela Janczego. Spotkanie poprowadzi Emilia Orzechowska, która ma wprowadzić publiczność w tropy odczytywania prac i wątki, które łączą sztukę z codziennym doświadczeniem pośpiechu, napięcia i przeciążenia.

Wydarzenie odbędzie się:

  • 18 kwietnia 2026 roku
  • o godz. 12.00
  • dla wszystkich zainteresowanych
  • za okazaniem ważnego biletu wstępu do Galerii EL

To propozycja dla osób, które chcą zobaczyć wystawę nie tylko jako zestaw obrazów, ale jako opowieść zbudowaną z rytmu, światła i powracających motywów.

Zachód słońca, który nie kończy dnia

W pracach Janczego zachód słońca nie przynosi ulgi. Zamiast naturalnego finału dnia pojawia się stan zawieszenia – chwila, która trwa za długo, rozlewa się i nie pozwala wejść w noc. Czas przestaje płynąć równo, a zmrok jakby nie miał prawa nadejść.

Artysta sięga po krajobrazy, które wydają się znajome: góry, morze, linia horyzontu. Jednak ich powtarzalność odbiera im spokój. W tle pojawia się jednostajny dźwięk odbijanej piłeczki do tenisa stołowego – drobny, ale natarczywy rytm, który działa jak metronom świata niespokojnego, czuwającego i zmęczonego własnym tempem.

Obrazy prędkości, które zostawiają widza między czasami

Na wystawie ważne są też monumentalne formy przywołujące kształt silników odrzutowych. Ten wątek przesuwa uwagę z ziemi ku niebu i dopowiada kolejny poziom znaczeń: fascynację ruchem, szybkością i podróżą, która nie daje już prostego celu. Nie ma tu spokojnego przemieszczania się z punktu A do punktu B. Jest raczej stan zawieszenia pomiędzy miejscami, godzinami i strefami.

To właśnie w tym napięciu mieści się sens całej ekspozycji. Z jednej strony jest piękno, z drugiej – niepokój, który rośnie, gdy coś powtarza się zbyt długo. Wystawa zostawia z myślą, że świat nie tyle biegnie szybciej, ile coraz trudniej daje się zatrzymać, a nawet zachód słońca może stać się opowieścią o przeciążeniu.

na podstawie: UM Elbląg.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Elblągu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.