Pełne pracownie i druk 3D przyciągnęły młodzież do szkoły sztuki pod Elblągiem

3 min czytania
Pełne pracownie i druk 3D przyciągnęły młodzież do szkoły sztuki pod Elblągiem

FOT. Powiat Elbląg

W Liceum Sztuk Plastycznych w Gronowie Górnym trudno było znaleźć wolne miejsce do rozmowy. Podczas dnia otwartego pod Elblągiem szkoła odsłoniła swoje pracownie, a razem z nimi codzienność, którą zwykle widać tylko od środka. Przyszli uczniowie podstawówek i ich rodzice, jedni z ciekawości, inni już z myślą o egzaminie wstępnym. Atmosfera szybko zrobiła się swobodna, bo tu zamiast szkolnej rutyny czekały sztuka, ruch i konkretne odpowiedzi.

  • Pierwsze minuty ustawiły ton całego spotkania
  • Warsztaty pokazały, że sztuka ma tu wiele twarzy
  • Rozmowy przy kawie i wystawa Martyny Chodorowskiej dopełniły całości

Pierwsze minuty ustawiły ton całego spotkania

Podczas wydarzenia 21 marca gości powitali dyrektor Cezary Mazurek i kierownik artystyczna Katarzyna Swoińska. Od początku jasno pokazali, że ta szkoła nie chce tylko zachęcać do wyboru profilu, ale przede wszystkim oswoić młodych ludzi z tym, jak wygląda nauka w placówce artystycznej na co dzień.

Właśnie ta bezpośredniość zrobiła największe wrażenie. Zamiast suchej prezentacji były rozmowy, pytania i zwiedzanie kolejnych sal, a cały program układał się bardziej w spotkanie niż w klasyczny pokaz oferty. Dla wielu osób to ważny moment, bo decyzja o wyborze szkoły plastycznej rzadko zapada po samym folderze czy internetowym opisie.

Warsztaty pokazały, że sztuka ma tu wiele twarzy

Najwięcej działo się w pracowniach, gdzie młodzież mogła sprawdzić się w grafice, rysunku i rzeźbie. Dużym zainteresowaniem cieszyły się też zajęcia z nowocześniejszych narzędzi twórczych, takich jak druk 3D i podstawy animacji w programie Blender. To właśnie ten zestaw najlepiej pokazał, że szkoła łączy klasyczne rzemiosło z technologią, a nauka nie kończy się na jednym kierunku.

Swoje miejsce w programie miały także język angielski i historia sztuki. Ten drugi element szczególnie dobrze wybrzmiewał w trakcie całego dnia, bo przypominał, że w szkole plastycznej liczy się nie tylko ręka i wyobraźnia, ale też wiedza, która później pomaga świadomie budować własny język twórczy.

Rozmowy przy kawie i wystawa Martyny Chodorowskiej dopełniły całości

Sporym zainteresowaniem cieszyła się również wystawa Martyny Chodorowskiej z klasy piątej pod tytułem „Po… Wiśle”. Dla odwiedzających była to nie tylko dodatkowa atrakcja, ale też dowód, jak różnorodne mogą być efekty pracy uczniów szkoły. Takie ekspozycje pokazują kandydatom coś bardzo ważnego – poziom, do którego można dojść w ciągu kilku lat nauki.

W szkolnej kawiarence zapach kawy i domowych wypieków mieszał się z rozmowami o egzaminie, planach i pierwszych artystycznych ambicjach. Uczniowie liceum odpowiadali na pytania o naukę i rekrutację, a to właśnie ten bezpośredni kontakt pomagał wielu gościom wyobrazić sobie własne miejsce w takiej szkole. Organizatorzy nie ukrywali, że duża frekwencja daje im nadzieję na mocne zainteresowanie egzaminami wstępnymi. I trudno się dziwić – po takim dniu sztuka przestaje być odległą ideą, a zaczyna wyglądać jak realna ścieżka.

na podstawie: Powiat Elbląg.

Autor: krystian