Młodzi pytają o przyszłość Elbląga. W debacie padły trudne odpowiedzi

Młodzi pytają o przyszłość Elbląga. W debacie padły trudne odpowiedzi

FOT. Powiat Elbląski

W sali nie było grzecznych frazesów ani odpowiedzi pod dyktando. Uczniowie i studenci mówili o rzeczach bardzo konkretnych: o studiach, pierwszej pracy, mieszkaniu i o tym, czy da się tu zacząć dorosłe życie bez ciągłego oglądania się na wyjazd. Podczas debaty 29 kwietnia wybrzmiało jedno – jeśli Elbląg ma zatrzymać młodych, musi im dać coś więcej niż obietnicę.

  • Edukacja rozdarta między zostaniem a wyjazdem
  • Pierwsza praca okazała się najtwardszym sprawdzianem
  • Mieszkanie komunikacja i miejsca do życia wróciły w rozmowie jak refren

Edukacja rozdarta między zostaniem a wyjazdem

Spotkanie zorganizowane przez portEl.pl i Akademię Nauk Stosowanych stało się przestrzenią do szczerej rozmowy o tym, jak młodzi widzą własną przyszłość. W debacie uczestniczyli uczniowie, studenci oraz przedstawiciele władz miasta, a wśród głosów mocno wybrzmiały także opinie reprezentantek Liceum Sztuk Plastycznych – Joanny Kazimierowicz, Barbary Jankowskiej i Anastazji Steinke. Towarzyszyła im nauczycielka historii Katarzyna Malesa.

To właśnie edukacja szybko wyszła na pierwszy plan. Młodzi nie traktowali wyboru uczelni jak prostego „zostaję” albo „wyjeżdżam”. Dla części z nich studia w rodzinnym mieście oznaczają większe bezpieczeństwo finansowe i wygodę znanego otoczenia. Inni patrzą szerzej – chcą sprawdzić się w większych ośrodkach akademickich, zdobyć nowe doświadczenia, ale niekoniecznie zamykać za sobą drzwi do powrotu.

W tej rozmowie nie było naiwnych deklaracji. Bardziej słychać było próbę znalezienia równowagi między ambicją a codziennością. I właśnie to jest dziś jednym z najważniejszych pytań dla miasta – jak sprawić, by młodzi nie czuli, że rozwój oznacza wyłącznie bilet w jedną stronę.

Pierwsza praca okazała się najtwardszym sprawdzianem

Najwięcej emocji wzbudził wątek wejścia na rynek pracy. Uczniowie i studenci zwracali uwagę, że start bywa wyjątkowo trudny, bo oferty dla osób bez doświadczenia są wciąż zbyt nieliczne. W ich wypowiedziach wracał ten sam problem – pracodawcy oczekują gotowych kompetencji, a młodzi dopiero próbują je zdobyć.

To zderzenie dwóch światów jest wyraźne. Z jednej strony są oczekiwania firm, z drugiej – osoby, które chcą zacząć, ale nie mają jeszcze czym pochwalić się w CV. Młodzi mówili też o braku prostych zajęć, które pozwalałyby złapać pierwszy zawodowy oddech i wejść na rynek bez poczucia, że drzwi zamykają się przed nimi już na starcie.

W debacie mocno wybrzmiało też przekonanie, że bez pierwszego doświadczenia trudno później ruszyć dalej. To właśnie dlatego problem pozornie małych ofert pracy urasta do dużego miejskiego tematu. Dla młodego człowieka to nie tylko dorywcze zajęcie. To często pierwszy krok do samodzielności.

Mieszkanie komunikacja i miejsca do życia wróciły w rozmowie jak refren

Wśród tematów, które powracały najczęściej, znalazły się także kwestie codzienne, bardzo przyziemne, a przez to najważniejsze. Młodzi mówili o potrzebie dostępnych mieszkań, lepszej komunikacji miejskiej i większej liczby przestrzeni, w których można się spotkać, działać i rozwijać zainteresowania.

W ich głosach nie chodziło o wielkie, oderwane od rzeczywistości wizje. Raczej o zwykłe warunki, bez których trudno planować przyszłość na miejscu. Padło więc kilka praktycznych oczekiwań:

  • więcej mieszkań dostępnych dla młodych osób,
  • sprawniejsza komunikacja po mieście,
  • miejsca do spotkań i aktywności,
  • przestrzenie, które łączą edukację, pasje i kontakt z innymi.

Przedstawiciele władz miasta deklarowali otwartość na współpracę i gotowość do wsłuchiwania się w takie inicjatywy. W rozmowie pojawiły się także zapowiedzi działań, które mogłyby ułatwić zdobycie pierwszego doświadczenia zawodowego oraz rozwijanie infrastruktury skierowanej do młodzieży. Dla elbląskich uczniów i studentów to ważny sygnał, choć sami wyraźnie pokazali, że będą patrzeć nie na słowa, lecz na efekty.

Obecność uczennic Liceum Sztuk Plastycznych miała w tej debacie własny ciężar. Pokazała, że młodzi artyści nie stoją z boku spraw miasta, tylko chcą o nie pytać i współdecydować o kierunku zmian. Taka rozmowa nie kończy się wraz z wyjściem z sali. Zostaje pytanie, które w Elblągu brzmi coraz wyraźniej – czy młodzi zobaczą tu dla siebie przyszłość, zanim wybiorą inną drogę?

na podstawie: Powiat Elbląg.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Elbląski). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.