Pasłęcki Dzień Recyklingu przyciągnął tłumy. Największy ruch był przy sadzonkach

Pasłęcki Dzień Recyklingu przyciągnął tłumy. Największy ruch był przy sadzonkach

W Parku Ekologicznym w Pasłęku ruch nie malał mimo kapryśnej pogody, a przy stoiskach szybko tworzyły się kolejki. Mieszkańcy przyszli po rośliny, wiedzę i trochę dobrej zabawy, ale wracali też z prostym sygnałem, że segregacja odpadów może dać bardzo konkretne efekty. Dla dzieci był to festyn pełen konkursów, gier i nagród, dla dorosłych – dzień, w którym ekologia przestała być hasłem na plakacie. Na końcu zostały uśmiechy, rozdane sadzonki i wyraźny dowód, że taki format w Pasłęku nadal ma moc przyciągania.

  • Sadzonki za odpady i kolejki przy stoiskach
  • Dzieci uczyły się segregacji bez szkolnej ławki
  • Festyn domknęły występy i wspólne podziękowania

Sadzonki za odpady i kolejki przy stoiskach

XII Pasłęcki Dzień Recyklingu po raz kolejny odbył się w Parku Ekologicznym i od początku było widać, że to wydarzenie nie jest tylko symbolicznym piknikiem. Organizację wzięli na siebie Burmistrz Pasłęka, Zakład Utylizacji Odpadów w Elblągu oraz Pasłęcki Ośrodek Kultury i Aktywności, a wsparcie zapewnili partnerzy z branży i instytucji środowiskowych. Wśród nich znalazły się VEOLIA Północ, Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie oraz PAMA Recykling.

Największe zainteresowanie tradycyjnie wzbudziła akcja „Sadzonki do rozdania za EKO działania”. Za posegregowane odpady można było dostać młode drzewa owocowe, krzewy, kwiaty, zioła i rośliny ozdobne. W sumie rozdano około 1,7 tys. sadzonek. To liczba, która robi wrażenie nie tylko na papierze – pokazuje też, że dla mieszkańców zachęta do segregacji działa wtedy, gdy od razu widać jej efekt: w ręku zostaje roślina, a nie kolejny foliowy worek.

Organizatorzy podkreślali, że dokładne podsumowanie ilości zebranych selektywnie odpadów zostanie przedstawione później. Już teraz było jednak jasne, że frekwencja dopisała, a pogoda nie zdołała rozbić planu dnia. W praktyce przełożyło się to na tłok przy punktach, w których można było oddać odpady i odebrać rośliny, a także na długie rozmowy o tym, co trafia do właściwego pojemnika, a co wciąż bywa wrzucane bez zastanowienia.

Dzieci uczyły się segregacji bez szkolnej ławki

Najmłodsi uczestnicy nie mieli czasu na nudę. Dużą popularnością cieszył się konkurs „Ekologiczne Koło Wiedzy”, przy którym ustawiały się kolejki chętnych. Dzieci sprawdzały znajomość zasad ochrony środowiska, a przy okazji zdobywały nagrody – od bidonów i kubków termicznych po torby termiczne, szklane butelki czy piłki do siatkówki. Każdy uczestnik wychodził z pamiątkowym upominkiem, więc rywalizacja miała tu bardziej zachęcać niż dzielić.

Obok konkursu działała także edukacyjna zabawa „Jak segregować odpady”. Dzieci dopasowywały odpady w formie magnesów do właściwych pojemników. Proste zadanie, ale bardzo czytelne. Zamiast teorii z podręcznika było działanie, które łatwo zapamiętać i powtórzyć później w domu, przy szkolnym koszu albo w altanie śmietnikowej.

Nie brakowało też stoisk i atrakcji, które łączyły naukę z ruchem i zabawą. EKO Bazarek pozwalał oddać przedmioty, których już nikt nie potrzebuje, albo znaleźć rzeczy, które mogą jeszcze komuś posłużyć. Firma PAMA Recykling przygotowała natomiast nietypową atrakcję – malowanie samochodu markerami olejowymi. Obok tego pojawiła się zabawa z łowieniem metalowych przedmiotów za pomocą magnesów. Dla dzieci to była przede wszystkim przygoda, ale dla dorosłych także czytelny sygnał, że odpady i surowce wtórne można pokazywać bez ciężkiego tonu i bez szkolnej sztampy.

Swoje stoisko miało również Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie. Tam można było usłyszeć o programach proekologicznych, w tym o „Czystym Powietrzu”, a przy okazji wziąć udział w konkursach i odebrać drobne upominki. Z kolei animatorzy z JustFun prowadzili warsztaty, podczas których powstawały budki lęgowe dla ptaków. Po wydarzeniu zamontowano je na terenie Parku Ekologicznego, więc zajęcia nie skończyły się na samym warsztacie, lecz zostawiły po sobie konkretny ślad.

Festyn domknęły występy i wspólne podziękowania

W programie nie zabrakło także części bardziej swobodnej, niemal świątecznej. Były wielkie bańki mydlane, zabawy ruchowe, spotkania z maskotkami oraz darmowe lody dla najmłodszych. Sołectwo Drulity przygotowało poczęstunek, na który składały się domowe ciasta, hot dogi, chleb ze smalcem i popcorn dla dzieci. To właśnie takie elementy sprawiają, że ekologiczny festyn nie zamienia się w suchą akcję informacyjną, tylko w wydarzenie, do którego wraca się pamięcią po czasie.

Dużo emocji wzbudziły też występy dzieci i młodzieży z przedszkoli oraz szkół z terenu gminy Pasłęk. Młodzi wykonawcy śpiewali i recytowali, a ich występy – przygotowane w barwnych strojach – zbierały gromkie brawa. Każde z tych wejść na scenę pokazywało, że ekologia może iść w parze z kulturą i lokalną energią, bez zadęcia i bez szkolnego dystansu.

Na zakończenie burmistrz Elżbieta Wasiuk podziękowała wszystkim osobom, instytucjom i partnerom zaangażowanym w organizację wydarzenia. W osobnych podziękowaniach zwróciła się także do mieszkańców miasta i gminy Pasłęk za liczną obecność. Tego dnia przekaz był czytelny: recykling nie kończy się na pojemnikach i instrukcjach, ale zaczyna się tam, gdzie ludzie chcą działać razem, a nie tylko słuchać o zmianie.

na podstawie: Urząd Miejski w Pasłęku.