Święty Gaj znów przyciągnął pielgrzymów i przypomniał o św. Wojciechu

Święty Gaj znów przyciągnął pielgrzymów i przypomniał o św. Wojciechu

FOT. Powiat Elbląg

W Świętym Gaju cisza ma ciężar historii. W sobotę 25 kwietnia do niewielkiego sanktuarium znów dotarły piesze, rowerowe i autokarowe pielgrzymki, a wraz z nimi ludzie, którzy od lat wracają tu po coś więcej niż sam udział w uroczystości. To miejsce nie potrzebuje wielkiej oprawy – wystarcza pamięć o św. Wojciechu i skromna wieś na granicy dwóch województw, by wydarzenie nabrało wyraźnego, mocnego tonu.

  • Nocna droga do Świętego Gaju miała w sobie coś z dawnego pielgrzymowania
  • Święty Gaj nie potrzebuje wielkiej scenografii, by mówić o męczeństwie
  • Dawny patron i współczesne przesłanie spotkały się tu bez pośpiechu

Nocna droga do Świętego Gaju miała w sobie coś z dawnego pielgrzymowania

Do sanktuarium ruszano jeszcze nocą i o świcie. Z Elbląga, Zwierzewa, Krzyżanowa, Chojnika, Iławy, Rodowa, Sztumu i Malborka szły grupy, które łączył jeden cel, choć każda miała własne tempo i własną drogę.

  • pieszo
  • rowerem
  • autokarem

Za organizację odpowiadały parafie, Duszpasterstwo Harcerzy i Skautów Diecezji Elbląskiej oraz Hufiec ZHP w Elblągu. Dzięki temu pamięć o św. Wojciechu nie zamyka się w jednym miejscu ani w jednym środowisku – rozchodzi się szerzej, spokojnie i bez pośpiechu, ale konsekwentnie.

Święty Gaj nie potrzebuje wielkiej scenografii, by mówić o męczeństwie

Wieś w gminie Rychliki leży przy rzece Dzierzgoń, na styku warmińsko-mazurskiego i pomorskiego. Na kościele widnieje tablica przypominająca, że według przekazów właśnie tu w 997 roku zginął śmiercią męczeńską biskup praski Wojciech. Przez miejscowość prowadzi też turystyczna trasa jego imienia, więc dla wielu przybyłych była to nie tylko uroczystość religijna, ale również spotkanie z miejscem, które od wieków niesie własną opowieść.

Ks. Piotr Łatacz, kustosz sanktuarium, zwrócił uwagę, że dla tego miejsca bieżący rok ma szczególne znaczenie.

„Obecny rok jest bardzo ważny dla diecezjalnego sanktuarium św. Wojciecha, erygowanego w miejscu jego męczeństwa” – podkreślił.

To zdanie dobrze oddaje atmosferę Świętego Gaju – niewielkiego, skromnego, a jednocześnie mocno osadzonego w pamięci diecezji.

Dawny patron i współczesne przesłanie spotkały się tu bez pośpiechu

W maju 1986 roku, na mocy przywileju papieskiego, prymas Polski Józef kardynał Glemp ustanowił w Świętym Gaju diecezjalne sanktuarium św. Wojciecha. Od tamtej pory miejsce to pozostaje jednym z tych punktów na mapie regionu, gdzie historia, tradycja i duchowość nie idą osobno, lecz splatają się w jedną całość.

Znaczenie Wojciecha nie kończy się na dawnym męczeństwie. Jego misja wśród Prusów i postawa człowieka oddanego wierze wciąż są odczytywane jako wezwanie do pamięci, wierności i prostoty. Właśnie dlatego coroczne uroczystości w Świętym Gaju nie wyglądają jak wydarzenie zamknięte w przeszłości. Raczej jak żywy znak, że pewne miejsca nie tracą siły, nawet jeśli są małe i pozbawione wielkiego rozgłosu.

na podstawie: Powiat Elbląski.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Elbląg). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.