Elbląg stał się europejskim oknem na granicę, gdzie bezpieczeństwo łączy się z inwestycjami

Elbląg stał się europejskim oknem na granicę, gdzie bezpieczeństwo łączy się z inwestycjami

FOT. UM Elbląg

Do Elbląga zjechali przedstawiciele wielu krajów Europy, bo właśnie tu najłatwiej było pokazać, jak wygląda życie miasta leżącego w cieniu wojny za wschodnią granicą. W sali obrad i później na przejściu w Grzechotkach nie mówiono o abstrakcyjnych strategiach, ale o portach, handlu, dezinformacji, cyberatakach i codziennym poczuciu niepewności. To spotkanie miało przypomnieć Brukseli, że dla regionów przy granicy z Rosją bezpieczeństwo nie jest hasłem, tylko warunkiem normalnego życia.

  • W Elblągu granica przestała być tylko linią na mapie
  • Port i Tarcza Wschód weszły do rozmowy o odporności regionu
  • Grzechotki pokazały, jak geopolityka wchodzi do codzienności

W Elblągu granica przestała być tylko linią na mapie

Do miasta przyjechali eksperci oraz samorządowcy z Litwy, Szwecji, Chorwacji, Łotwy, Węgier, Słowenii, Francji, Niemiec, Estonii, Włoch, Finlandii i Czech. Stronę polską reprezentowali między innymi poseł do Parlamentu Europejskiego Jacek Protas i prezydent Elbląga Michał Missan. Spotkanie zorganizowano w ramach seminarium komisji CIVEX Europejskiego Komitetu Regionów, poświęconego sytuacji regionów leżących na granicy Unii Europejskiej i Rosji.

Marcin Kuchciński, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego, zwracał uwagę, że Elbląg nie został wybrany przypadkowo. Podkreślał, że to jedno z największych miast regionu, położone zaledwie 50 kilometrów od granicy polsko-rosyjskiej.

„Regiony takie jak województwo warmińsko-mazurskie nie są już po prostu obszarami przygranicznymi – teraz stały się również strażnikami europejskiego bezpieczeństwa” – mówił Marcin Kuchciński.

Marszałek przypomniał też wcześniejsze spotkanie komisji CIVEX w Elblągu, sprzed jedenastu lat. W 2015 roku rozmowa dotyczyła jeszcze współpracy ze wschodnimi sąsiadami i budowania relacji gospodarczych. Potem przyszła agresja Rosji na Ukrainę w 2022 roku i cały układ odniesienia zmienił się gwałtownie. Dziś, zamiast o sąsiedzkich kontaktach, samorządowcy mówią przede wszystkim o odporności, bezpieczeństwie i ochronie regionów, które znalazły się na pierwszej linii nowych napięć.

Port i Tarcza Wschód weszły do rozmowy o odporności regionu

W dyskusji mocno wybrzmiał wątek realnego wsparcia z Brukseli. Jacek Protas mówił, że graniczne województwa zaczynają być traktowane inaczej niż jeszcze kilka lat temu, bo ich sytuacja wpływa na bezpieczeństwo całej Unii. Wskazywał na dodatkowe preferencje w przeglądzie śródokresowym funduszy, nowe priorytety inwestycyjne, wsparcie dla granicy z Rosją i Białorusią, a także na Tarcza Wschód i mechanizm SAFE, który ma dać niemal 44 mld euro na działania obronne.

„Bezpieczeństwo regionów wschodnich to warunek bezpieczeństwa całej Europy” – mówił Jacek Protas.

W jego wystąpieniu wybrzmiała też szersza perspektywa: infrastruktura, pomoc publiczna dla przedsiębiorców, środki na działania społeczne i inwestycje typu „dual use”, czyli takie, które służą mieszkańcom w czasie pokoju, ale mogą też wspierać system odporności w razie zagrożenia.

Na tym tle szczególnie wyraźnie zabrzmiał wątek Portu w Elblągu. Michał Missan przekonywał, że rozbudowa portu nie jest tylko miejską inwestycją, ale elementem budowania zaufania do regionu, który leży w bezpośrednim sąsiedztwie obwodu królewieckiego. W jego ocenie bez takich projektów trudno liczyć na większe zainteresowanie inwestorów z zewnątrz.

„Taka inwestycja może być szczepionką” – ocenił Michał Missan.

Prezydent mówił też o Związku Gmin i Powiatów Subregionu Zalewu Wiślanego, który został już zarejestrowany. To sygnał, że samorządy próbują mówić jednym głosem przed nową perspektywą finansową, licząc na to, że region graniczny dostanie wsparcie nie tylko w języku bezpieczeństwa, ale także w języku konkretnych pieniędzy i projektów.

Grzechotki pokazały, jak geopolityka wchodzi do codzienności

Przed obradami goście odwiedzili przejście graniczne w Grzechotkach. Tam rozmawiali z przedstawicielami Straży Granicznej oraz samorządowcami z Braniewa o tym, jak sytuacja geopolityczna odbija się na działaniu służb, ruchu turystycznym, biznesie i zwykłym rytmie życia po obu stronach granicy. Właśnie ten fragment wizyty sprowadził debatę z europejskiej sali konferencyjnej na teren, gdzie skutki napięć widać bez pośredników.

Pierwsza część seminarium dotyczyła nowych zagrożeń dla wschodnich regionów przygranicznych Unii Europejskiej. Mówiono o zamkniętych granicach, zagrożeniach hybrydowych, cyberatakach, wykorzystywaniu migracji jako narzędzia nacisku oraz manipulacji i dezinformacji. Druga sesja miała odpowiedzieć na pytanie, jak budować odporność i współpracę w regionach, które muszą działać w warunkach ciągłej presji.

CIVEX, czyli Komisja Obywatelstwa, Sprawowania Rządów, Spraw Instytucjonalnych i Zewnętrznych, jest jedną z sześciu stałych komisji tematycznych Europejskiego Komitetu Regionów. To właśnie tam samorządowcy z państw Unii próbują przekładać lokalne doświadczenia na język europejskich decyzji. W Elblągu ten język zabrzmiał wyjątkowo wyraźnie – bo tutaj granica nie jest pojęciem z mapy, ale codziennością, która kształtuje całe miasto.

na podstawie: UM Elbląg.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Elbląg). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.