Symetria, która wycisza. W Kamieniczkach pokazują grafiki Bogdana Kilińskiego

Symetria, która wycisza. W Kamieniczkach pokazują grafiki Bogdana Kilińskiego

FOT. Urząd Miejski Elbląg

W Kamieniczkach Elbląskich można wejść w świat, w którym obraz nie krzyczy, tylko prowadzi wzrok po rytmie i porządku. Na ścianach pojawił się cykl dziesięciu prac Bogdana Kilińskiego, zbudowany z powtórzeń, napięć i precyzyjnie prowadzonych warstw koloru. To wystawa, która bardziej zatrzymuje niż opowiada – i właśnie w tym tkwi jej siła. Ekspozycję można oglądać do 18 maja.

  • Linoryt, który nie wybacza pomyłek, stał się tu językiem opowieści
  • Dziesięć prac pokazuje, jak porządek potrafi zbudować napięcie
  • Wystawa została pomyślana jako spotkanie z grafiką warsztatową

Linoryt, który nie wybacza pomyłek, stał się tu językiem opowieści

Na wystawie pokazano prace wykonane w linorycie redukcyjnym, jednej z najbardziej wymagających technik grafiki warsztatowej. W tym przypadku nie ma miejsca na przypadek: artysta pracuje na jednej matrycy, a każda kolejna warstwa farby oznacza kolejny krok, którego nie da się cofnąć. To proces oparty na cierpliwości, konsekwencji i dobrym planie, bo po każdej odbitce fragment matrycy znika bezpowrotnie.

Bogdan Kiliński zwraca uwagę, że właśnie ta nieodwracalność buduje charakter całego cyklu. Jak mówi, każda grafika jest zapisem decyzji podejmowanych etapami, a finalny efekt powstaje z nakładania warstw i kontrolowania ich relacji. W jego ujęciu linoryt nie jest tylko techniką – staje się sposobem myślenia o obrazie.

Dziesięć prac pokazuje, jak porządek potrafi zbudować napięcie

Cykl noszący tytuł „Między formą a ciszą – wariacje na temat symetrii” skupia się na powtórzeniu, rytmie i geometrycznej dyscyplinie. Każda z kompozycji funkcjonuje samodzielnie, ale razem tworzą spójny układ, w którym symetria nie służy ozdobie. Porządkuje przestrzeń, wyznacza relacje między elementami i nadaje całości wewnętrzne napięcie.

Kolor nie pełni tu roli tła. Prowadzi spojrzenie, wzmacnia kontrasty i wprowadza drobne przesunięcia, które lekko naruszają matematyczną regularność. Dzięki temu obrazy nie zamykają się w chłodnej geometrii – zachowują puls i subtelne drganie.

Artysta podkreśla, że nie zależało mu na dosłownych opowieściach ani na narzucaniu znaczeń. Prace mają tworzyć przestrzeń skupienia, w której ważne staje się to, co dzieje się pomiędzy elementami. To właśnie tam pojawia się cisza rozumiana nie jako pustka, lecz jako moment uważnego patrzenia.

Wystawa została pomyślana jako spotkanie z grafiką warsztatową

Kiliński zachęca do wejścia w materię grafiki warsztatowej, czyli dziedziny, w której artysta sam przygotowuje matrycę i sam wykonuje odbitki. Taki sposób pracy sprawia, że każda odbitka pozostaje osobnym dziełem, a nie powieleniem tego samego obrazu. W tym cyklu autor zdecydował, że każda kompozycja istnieje w jednym egzemplarzu, co dodatkowo podkreśla jej unikatowy charakter.

Wernisaż odbył się w sobotę, 18 kwietnia, a sama wystawa pozostaje dostępna dla zwiedzających do 18 maja. Dla osób, które zaglądają do Kamieniczek Elbląskich, to okazja, by zobaczyć grafikę nie jako dekorację, lecz jako precyzyjnie zbudowany proces – od pierwszego nacięcia w linoleum po ostatni ślad koloru na papierze.

na podstawie: Urząd Miejski Elbląg.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski Elbląg). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.