[PIŁKA NOŻNA] KS CK Troszyn – Olimpia Elbląg 2:1 w Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I) – skuteczny początek gospodarzy

[PIŁKA NOŻNA] KS CK Troszyn – Olimpia Elbląg 2:1 w Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I) – skuteczny początek gospodarzy

Olimpia Elbląg wraca z Troszyna bez punktów, choć po przerwie próbowała jeszcze zaczepić się o remis. Na Stadionie Piłkarskim KS CK Troszyn gospodarze wygrali 2:1, a wynik 2:1 do przerwy 2:0 został ułożony już w pierwszej połowie. Najpierw w 17. minucie trafił A. Ciach, a tuż przed zejściem do szatni przewagę podbił F. Leonowicz. Elblążanom udało się odpowiedzieć dopiero w 72. minucie, gdy rzut karny pewnie wykorzystał Dominik Kozera.

Pierwsza połowa pod dyktando konkretów

Dla Olimpii to był mecz, w którym od początku było widać, że nie wszystko układa się idealnie. Zespół z Elbląga musiał radzić sobie bez kilku ważnych zawodników, a ten brak doświadczenia i pełnej stabilności był szczególnie odczuwalny w pierwszej części spotkania. W wyjściowym składzie pojawił się też młody Igor Wilczek, który dostał szansę od pierwszej minuty.

KS CK Troszyn, prowadzony przez Michała Złotkowskiego, zagrał dokładnie tak, jak lubią drużyny w dobrej serii – spokojnie, pewnie i z wyczuciem momentu. Gospodarze nie potrzebowali wielu okazji, by ustawić sobie mecz. Dwa trafienia przed przerwą dały im komfort, a kibicom z Elbląga zostawiły sporo niedosytu.

Po golu Kozer y zrobiło się nerwowo, ale remisu nie było

Po zmianie stron Olimpia ruszyła odważniej i zaczęła szukać swojej szansy. Kontakt przyszedł w 72. minucie po karnym Dominika Kozery, a wraz z nim pojawiła się nadzieja, że jeszcze da się wyciągnąć coś z tego spotkania. Wtedy w grze gospodarzy zrobiło się wyraźnie więcej nerwów.

Goście mieli też swoją najlepszą okazję do wyrównania, kiedy piłka po jednym z uderzeń odbiła się od słupka. To był moment, który mógł całkowicie odmienić końcówkę, ale Olimpia nie doprowadziła już do remisu. Troszyn dowiózł prowadzenie do końca i dopisał kolejne zwycięstwo do bardzo mocnej serii. Zespół Michała Złotkowskiego ma za sobą już siedem wygranych i jeden remis w tym roku, co najlepiej pokazuje, z jak pewnie funkcjonującym rywalem przyszło się mierzyć elblążanom.

Dla Olimpii to bolesna, ale też cenna lekcja. W Troszynie było widać, że przy lepszej skuteczności i pełniejszym składzie można było powalczyć o więcej. Tym razem jednak gospodarze zrobili swoje, a do Elbląga wraca tylko świadomość, że w tej lidze nawet jeden słabszy fragment potrafi kosztować bardzo dużo.

KS CK TroszynStatystykaOlimpia Elbląg
2Gole1