Kadeci z Pasłęka sprawdzili się w Braniewie. Za nimi pięć wymagających dni

Kadeci z Pasłęka sprawdzili się w Braniewie. Za nimi pięć wymagających dni

FOT. Powiat Elbląg

Na terenie 9 Braniewskiej Brygady Kawalerii Pancernej nie było miejsca na przypadek. Kadeci klasy I OPW z ZSEiT w Pasłęku przez pięć dni pracowali w rytmie wojskowego szkolenia, od porannych zadań po zajęcia w terenie. Był sprzęt pancerny, była strzelnica, były marsze i zadania na orientację. Z takiego obozu wraca się nie tylko zmęczonym, ale przede wszystkim wyraźnie silniejszym.

  • W Braniewie kadetów przywitał sprzęt, historia i wojskowe tempo
  • Strzelnica i teren nad Baudą dały najwięcej emocji
  • SERE i wspólny wysiłek zamknęły obóz ważną lekcją

W Braniewie kadetów przywitał sprzęt, historia i wojskowe tempo

Młodzież rozpoczęła obóz od poznania terenu jednostki i historii brygady, co od razu nadało całemu wyjazdowi inny ciężar niż zwykłe szkolne zajęcia. W kolejnych godzinach program gęstniał z każdym punktem planu. Pojawiły się szkolenia chemiczne, saperskie i rozpoznawcze, a obok nich także możliwość zobaczenia z bliska sprzętu artyleryjskiego i pancernego.

Największe wrażenie zrobiły nowoczesne czołgi K2 Black Panther. Dla wielu uczestników to nie była tylko okazja do zobaczenia wojskowej maszyny, lecz także namacalny kontakt z tym, o czym wcześniej uczyli się głównie z podręczników i opowieści instruktorów.

Strzelnica i teren nad Baudą dały najwięcej emocji

Nie zabrakło też zajęć, które sprawdzają spokój, koncentrację i odporność na presję. Na profesjonalnej strzelnicy pistoletowej kadeci ćwiczyli swoje umiejętności strzeleckie, a w konkurencji z karabinka pneumatycznego wyłoniono najlepszych:

  • I miejsce – Adam Buczkowski
  • II miejsce – Filip Brzeziński
  • III miejsce ex aequo – Jakub Mroczek i Kewin Głuszyk

Równie wymagające okazały się zawody na orientację w rejonie rzeki Bauda. Uczestnicy pracowali z mapą i kompasem, szukając punktów kontrolnych w jak najkrótszym czasie. To właśnie takie zadania najlepiej pokazują, czy teoria zamienia się w pewny ruch w terenie, a nie tylko w szkolny zapis na kartce.

W programie znalazł się też marsz do Fromborka. Pogoda nie rozpieszczała, ale nie zmieniła nastroju grupy. Dla kadetów był to kolejny sprawdzian wytrzymałości i pracy zespołowej, bo w takich warunkach liczy się nie tylko tempo, ale też wzajemne wsparcie.

SERE i wspólny wysiłek zamknęły obóz ważną lekcją

Jednym z ostatnich elementów szkolenia były zajęcia SERE, czyli z zakresu przetrwania, unikania, oporu i ewakuacji. To właśnie ten fragment programu pokazał, że obóz nie był jedynie serią atrakcyjnych ćwiczeń, ale pełnym, spójnym treningiem przygotowującym do działania w trudniejszym terenie i pod presją.

Po pięciu dniach intensywnej pracy kadetów połączyło nie tylko wspólne zmęczenie, ale też doświadczenie, które trudno zdobyć w szkolnej sali. Z Braniewa wrócili z nowymi umiejętnościami, większą pewnością siebie i mocniejszymi relacjami w grupie. A to często właśnie one decydują o tym, jak młodzi ludzie radzą sobie w kolejnym, coraz bardziej wymagającym etapie szkolenia.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Elblągu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Elbląg). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.