Pięć projektów wygrało w Zielonym Budżecie. Elbląg postawił na deszczówkę

Pięć projektów wygrało w Zielonym Budżecie. Elbląg postawił na deszczówkę

FOT. UM Elbląg

W Elblągu rozstrzygnęło się głosowanie, które od początku prowadziło w stronę jednego celu – zieleni mającej pracować razem z wodą. Spośród dwunastu dopuszczonych projektów mieszkańcy wybrali pięć, a najwięcej uwagi zebrały miejsca dobrze znane z codziennych tras, spacerów i dojazdów. Wśród zwycięzców znalazły się parki, biblioteka przy Piłsudskiego i odcinek Al. Odrodzenia. Cały budżet programu, czyli 100 tys. zł, zostanie wykorzystany do końca.

  • Najwięcej głosów zebrały miejsca, w których zieleń ma zatrzymywać wodę
  • Retencja stała się osią całej edycji
  • Zielone punkty na mapie miasta dostaną nową funkcję

Najwięcej głosów zebrały miejsca, w których zieleń ma zatrzymywać wodę

W tegorocznej edycji Zielonego Budżetu do finału trafiło 12 projektów, ale tylko pięć mogło wejść do realizacji. O kolejności zadecydowały głosy oddane przez mieszkańców, a różnice między częścią propozycji były niewielkie. Dwa zadania zakończyły rywalizację z takim samym dorobkiem, co tylko pokazuje, jak mocno liczył się każdy oddany głos.

Najwyżej ocenione projekty to:

  • Zielony ekran izolacyjny obok biblioteki przy ul. Piłsudskiego 17 – nasadzenia krzewów liściastych – 80 głosów
  • Zatrzymanie wody deszczowej = Zielona oaza w Parku Modrzewie – 76 głosów
  • Nasadzenia drzew i roślin retencyjnych w Parku Traugutta – 68 głosów
  • Umajony Elbląg – 68 głosów
  • Liniowy ogród deszczowy wzdłuż Al. Odrodzenia – zielona retencja dla Elbląga – 57 głosów

To właśnie te pięć propozycji zapewniło pełne wydatkowanie środków z programu. Pozostałe projekty, mimo wyraźnego poparcia, zostały za nimi w tyle.

Retencja stała się osią całej edycji

Tegoroczny Zielony Budżet został poświęcony małej retencji, czyli rozwiązaniom, które pomagają zatrzymywać wodę opadową tam, gdzie spadnie. W mieście takim jak Elbląg to temat coraz bardziej praktyczny. Z jednej strony chodzi o ograniczenie skutków suszy, z drugiej o poradzenie sobie z gwałtownymi opadami, które potrafią przeciążyć ulice, skwery i teren wokół budynków.

Wybrane zadania mają przynieść kilka równoległych efektów. Po pierwsze – więcej roślin i lepsze warunki dla gruntu, który może przyjąć część deszczówki. Po drugie – poprawę mikroklimatu, bo nowe nasadzenia oznaczają więcej cienia i mniej nagrzanej przestrzeni. Po trzecie – bardziej uporządkowaną, przyjazną miejską tkankę, zwłaszcza tam, gdzie zieleń sąsiaduje z ruchem pieszym i samochodowym.

Zielone punkty na mapie miasta dostaną nową funkcję

W praktyce zwycięskie projekty nie są tylko ozdobą. Park Modrzewie, Park Traugutta, okolice biblioteki przy Piłsudskiego czy pas przy Al. Odrodzenia mają zyskać rozwiązania, które będą widoczne na pierwszy rzut oka, ale ważniejsze okaże się ich działanie po deszczu i podczas upałów. Dla mieszkańców oznacza to bardziej osłonięte przestrzenie, lepsze warunki spaceru i mniejsze ryzyko, że woda zniknie z terenu zbyt szybko.

Miasto podkreśliło też wdzięczność wobec osób, które wzięły udział w głosowaniu, oraz autorów zgłoszonych pomysłów. Sama lista wyników pokazuje, że elblążanie najchętniej wybierali projekty łączące zieleń z realnym problemem wody opadowej. To wyraźny sygnał, że przyszłe edycje mogą znów szukać odpowiedzi nie tylko na pytanie, jak ma wyglądać przestrzeń, ale też jak ma działać po ulewą i w czasie suszy.

na podstawie: Urząd Miejski Elbląg.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Elbląg). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.